„Sense8” – wybierz życie spod znaku Netflixa

Siostry Wachowskie – poza kontrowersjami związanymi ze swoim życiem prywatnym, zmaganiami z tożsamością seksualną i płciową, znane są przede wszystkim z ambitnego zamiłowania do świata filmów  Sci-Fi. Tworzyły w latach dziewięćdziesiątych, zasłynęły pierwszą częścią legendarnej (i kultowej już) trylogii o wybawicielu i mesjaszu, który ma za zadanie ocalić ludzkość i wyzwolić ją spod okupacji sztucznej inteligencji – Matrixie.

Zanim Nim Lana i Lilly Wachowskie zacumowały w przystani Netflixa, popełniły kilka mniej udanych filmów, co  zmusiło je do chwili odpoczynku od kinematograficznego światka. W Atlasie Chmur, gdzie dzięki odwadze reżyserek, na ekranie zderzyło się kilka przestrzeni czasowych, mieliśmy okazję obejrzeć gamę wcieleń Halle Berry, Toma Hanksa czy Bena Whishawa. Problem pojawił się wtedy, gdy tło historyczne i kolejne warstwy scenograficzne przytłoczyły samą warstwę fabularną. Stworzono więc produkt zbyt długi (sam film trwa około czerech godzin) i chaotyczny w swojej strukturze.  Z podobnymi kłopotom zmagał się ich kolejny obraz – Jupiter: Intronizacja. Soap opera w kosmosie, bogata w kolejne wielkie nazwiska: Mila Kunis, Channing Tatum (w roli przerośniętego skrzato-elfa) czy zdobywca Oscara – Eddie Redmayne. Film okazał się finansową i artystyczną klapą, która zdystansowała i zniechęciła wielkie wytwórnie od inwestowania kolosalnych pieniędzy w nowe, szalone pomysły sióstr Wachowskich.

 

Źródło: Giphy

Na szczęście reżyserki nie próżnowały. Przygotowały zarys specyficznego projektu, który rozesłały do platform internetowych wzbogaconych o streaming telewizyjny. W ten sposób, w 2015 roku na Netflixie ukazał się ich pierwszy serial – Seans8. Jest to dwunasto-odcinkowa odyseja,  zagłębiająca się w  filozoficzne i psychologiczne zagwozdki ósemki wybrańców. Rozrzuceni po całym globie, połączeni jedną podświadomością, zmagają się ze światem, korzystając z doświadczenia całej gromady.

 

Źródło: Giphy

Sense8 wyróżnia na tle pozostałych propozycji nowoczesnej telewizji i mediów przede wszystkim to, że sprawnie łamie zasady, omija tematy tabu i ze swoim widzem jest w stu procentach szczere. Obsada widowiska jest różnorodna, twórczynie nie bały się zbudować fikcyjnego świata z osób, które tak naprawdę są elementem jego realnej wersji. W ten sposób na ekranie widzimy Azjatkę, rdzennego obywatela Afryki, Hinduskę, Brazylijczyka, dwóch przedstawicieli obu Ameryk i Europy. To oni scalają całe tło historii, będąc jej motorem napędowym.

Wachowskie, które po przemianie płciowej, nieodwracalnie wkroczył do świata LGBT – stworzyły w swoim obrazie postaci bliskie temu środowisku. Dlatego w serialu Netflixa spotykamy takie problemy jak akceptacja osób trans-płciowych, mieszane małżeństwa czy coming out – nie tylko seksualny. Lilly i Lana na nowo przypomniały światu, że wyjście z szafy nie zawsze niosło ze sobą konotację z homoseksualnością.

 

Źródło: Giphy

O czym tak naprawdę jest Sense8? Pokrótce – skupia się na ośmiu bohaterach rozsianych po całym świecie, którzy zmagają się z bólem po tragicznej śmierci kogoś bliskiego. Pomimo tego, że znajdują się w różnych krajach, udaje im się odnaleźć i połączyć mentalnie oraz emocjonalnie. Muszą odkryć, co się z nimi stało oraz jak znacząca dla całej ludzkości jest sytuacja, w której się znaleźli. Wszystko pogarsza się w momencie, gdy zaczynają być tropieni przez tajną organizację, która chce ich schwytać i zabić. Tak mniej więcej przedstawia się trzon fabularny – choć chcąc być z Wami szczerym – w żaden sposób nie oddaje tego, co widz ogląda na ekranie przez dwanaście odcinków pierwszego sezonu.

Twórcy odeszli od nurtu Sci-Fi, w którym zanurzona jest ideologia przedstawianej historii, skupiając się bardziej na fizycznej, namacalnej jednostce. Każdy z bohaterów jest tak samo ważny, ich historia toczy się tu i teraz – co stanowi clue całej opowieści.

 

Źródło: Giphy

Sense8 bogate jest w piękne krajobrazy i niesamowite brzmienia. Twórcy oddają hołd muzyce z poprzedniej epoki, nie bojąc się tym samym eksperymentować z naturalną dla danej lokalizacji kulturą. Zdjęcia do serialu nakręcono w San Francisco (Kalifornia, USA), Chicago (Illinois, USA), Londynie (Anglia, Wielka Brytania), Meksyku (Meksyk), Mumbaju (Indie), Berlinie (Niemcy), Reykjavíku (Islandia), Nairobi (Kenia) oraz Seulu (Korea Południowa). Każde z tych miejsc odcisnęło piętno na wizualnej stronie projektu Netflixa.

Warto wspomnieć również o bezkompromisowym podejściu sióstr Wachowskich i Michaela Straczynskiego do nagości i seksualności w ich obrazie. W rzeczywistości, gdzie seriale stacji HBO pokazują gwałt na kobiecie uwypuklając każdy detal tego zdarzenia (Gra o tron) czy seks we wszystkich kombinacjach rasowych i płciowych – Sense8 posiada jedną z najpiękniej sfilmowanych scen erotycznego uniesienia. Idealne kadry, piękna muzyka i podejście do ludzkiego ciała pełne szacunku i delikatności. Twórcy wiedzą, jak zadbać o emocjonalne dopieszczenie swojego widza.

 

 

Od autora: Od piątego maja br. na platformie Netflix można obejrzeć drugi sezon przygód ósemki sensopatów.

 

Adrian Nowacki

Lubi filmy oglądać i o nich pisać.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany