Berlinale 2017

Berlin. Miasto, które pod turystyczną fasadą skrywa niemalże podziemne tajemnice rzeczywistości tubylców. Tak zwany nowy Londyn to mekka techno, wegańskich knajpek, niezliczonych stacji metra i street artu. Miasto, w którym stereotypowy niemiecki porządek, zderza się z chaosem mnogości kultur, kuchni i zwyczajów z całego świata. Jest to również miasto, w którym co roku swoje największe święto obchodzi kino – podczas Berlinale.

67. Festiwal Filmowy w Berlinie trwał dziesięć dni, a mi udało się jedynie zahaczyć o jego końcówkę, a tym samym poczuć choć odrobinę ducha tego niezwykłego wydarzenia i przeżyć chwile napięcia związane z ogłoszeniem werdyktu jury.

Główną nagrodę – Złotego Niedźwiedzia – otrzymała węgierska produkcja Teströl és lélekröl/On Body and Soul w reżyserii Ildikó Enyedi. Film o neurotycznej parze, która odnalazła się, co może brzmieć groteskowo, w zakładzie przetwórstwa mięsnego, to alternatywna wariacja na temat komedii romantycznej w świecie naznaczonym samotnością. Dodatkowo, co ciekawe, wątki przyrodnicze i klimat może odrobinę przypominać rodzimy Pokot

"On body and soul", źródło: pannonrtv.com
„On body and soul”, źródło: Pannonrtv.com

Dużo emocji wzbudził również film Una mujer fantastica/A Fantastic Woman, kino w nurcie queerowym, które od dłuższego czasu oswaja trudne tematy na światowych festiwalach. Uhonorowany Srebrnym Niedźwiedziem za najlepszy scenariusz obraz, to opowieść autorstwa chilijskiego reżysera Sebastiana Lelio, znanego między innymi z filmu Gloria z 2013 roku. Ten film to niezwykle aktualna i autentyczna historia o kobiecej samotności i seksualności transpłciowej piosenkarki. Nie mniejszym zainteresowaniem cieszył się melancholijny On the Beach at Night Alone. Subtelna narracja, spokojne i piękne zdjęcia to cechy charakterystyczne koreańskiego reżysera, który wprowadza widza w wewnętrzny świat bohaterki – Young – Hee (nagroda za najlepszą rolę kobiecą dla Min-hie Kim.)

Kadr z filmu "On the beach at night alone", źródło: tumblr.com
„On the beach at night alone”, źródło: Tumblr.com

To co mnie, i pewnie Was, interesowało najbardziej, to nagroda dla filmu Agnieszki Holland Pokot (to już trzeci rok z rzędu, kiedy polska produkcja została nominowana w konkursie!). Produkcja otrzymała statuetkę im. Alfreda Bauera, przyznawaną pełnym metrażom za wyjątkową innowacyjność. Film to adaptacja książki Olgi Tokarczuk Prowadź swój pług przez kości umarłych, która dotyka niezwykle aktualnej kwestii myślistwa w Polsce, relacji człowiek-natura. Realizacja tej powieści, jak przyznała sama reżyserka – była ogromnym ryzykiem. Potrzebujemy nowych perspektyw i odważnych filmów, które dotykają tematów ważnych dla naszej planety – mówiła Holland odbierając nagrodę, jednocześnie upewniając widzów, że kino tak intensywnie, jak nigdy dotąd, próbuje na bieżąco komentować rzeczywistość.

Film Pokot trafi do polskich kin już 24 lutego.

źródło: bi.gazeta.pl
źródło: Bi.gazeta.pl

Również polskim i dość zaskakującym akcentem okazało się uhonorowanie młodej aktorki Zofii Wichłacz, znanej między innymi z ról w Mieście 44 oraz Powidoków, nagrodą wschodzącej gwiazdy Shooting Star 2017. Nagrodę otrzymał również Kuba Czekaj, który został laureatem Baumi Script Development Award za scenariusz do filmu fabularnego Sorry Polsko.

Atmosferę festiwalu i jego rozmach ciężko porównać do jakiejkolwiek innej imprezy tego typu; premiery, panoramy dokumentalne, konferencje, prelekcje i spotkania. Przez krótki czas, całe miasto zmienia się w stolicę, co podkreślają organizatorzy – światowego kina, ozdobioną czerwonymi neonami i plakatami z charakterystycznym niedźwiadkiem.

Nie wiem jak Wy, ale ja już wiem co robię 15-25 lutego przyszłego roku… Niech żyje kino i Berlinale!

Zosia Wierzcholska

Kino ją wzrusza, a pisanie o nim – porządkuje emocje. Myśli, że znajomość całej listy dialogowej z Titanica czyni ją prawdziwym filmoznawcą. W życiu, jak i w filmie, szuka prawdy, dlatego tak bardzo fascynuje ją kino dokumentalne. Kiedy nie nuci piosenek z musicali, marzy o życiu w zatłoczonym Tokio.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany