„Prawiek i inne czasy”, czyli polski realizm magiczny w czystej postaci

Olga Tokarczuk to obecnie jedna z najbardziej znanych i cenionych polskich pisarek. Laureatka wielu prestiżowych nagród, w tym dwukrotnie Literackiej Nagrody Nike (za Biegunów oraz Księgi Jakubowe), coraz częściej doceniana jest także na arenie międzynarodowej. Dużym przełomem w jej karierze było wydanie powieści Prawiek i inne czasy – wielopokoleniowej historii mieszkańców mistycznej wsi Prawiek, których codzienność nieustannie splata się z niezwykłością. Po raz pierwszy wydana w 1996 roku, została okrzyknięta jedną z najlepszych polskich powieści lat dziewięćdziesiątych oraz wyniosła Tokarczuk na piedestał polskiej literatury. Czy jednak dwadzieścia lat po premierze Prawiek… wciąż zachwyca?

Polska prowincja początku dwudziestego wieku od zawsze intrygowała naszych rodzimych pisarzy. Jest coś osobliwego i fascynującego w tych realiach, niejednokrotnie stają się one podstawą i głównym motywem wielu powieści. To jednocześnie niezwykle intrygujący, ale i trudny do opanowania świat, na którego wykreowaniu polega niejeden autor. Oldze Tokarczuk się to udało. Osadzając akcję Prawieku… we wsi, gdzieś w centrum Polski, stworzyła hipnotyzujące, klimatyczne tło dla równie osobliwej i niezwykłej fabuły. To mityczne, tajemnicze miejsce, o którym wiadomo niewiele i które rządzi się własnymi prawami. To także równorzędny bohater, który, na równi z naturą oraz ludźmi, ma ogromny wpływ na rozwój wydarzeń.

Przesądy, wierzenia ludowe i wróżby to elementy folkloru, na których swoje powieści opierali tacy mistrzowie, jak Gabriel García Márquez czy Michaił Bułhakow. Dzięki ich twórczości, na przestrzeni wieków, zdołał utworzyć się podgatunek zwany dzisiaj realizmem magicznym. Również we współczesnej literaturze czerpie z niego sporo twórców, czego przykładem jest Olga Tokarczuk, której Prawiek i inne czasy jest czołowym reprezentantem tego gatunku w polskiej literaturze. Polska pisarka wykorzystała elementy nierealne, z pogranicza jawy i snu, by stworzyć niesamowity, mroczny klimat, który hipnotyzuje i oczarowuje już od pierwszej strony. Świat realny płynnie przeplata się ze światem magicznym, sprawiając, że nigdy nie możemy być pewni, czy coś faktycznie ma miejsce czy istnieje jedynie w sferze snów.

Największym atutem i siłą tej powieści jest fakt, że można ją interpretować na wiele różnych sposobów; nie ma tu nic oczywistego. Olga Tokarczuk po mistrzowsku przemyciła w swojej powieści dziesiątki odniesień, symboli i ukrytych znaczeń, czyniąc z niej wielowymiarową, niemożliwą do jednoznacznego odczytania. To dzieło niemalże filozoficzne, pełne głębokich rozważań nad naturą ludzką, istotą Boga, ulotnością życia oraz nieustającym przemijaniem. Ta z pozoru prosta historia o polskiej prowincji jest jedynie pretekstem do opowiedzenia o czymś większym i ważniejszym. Czymś, co niewidoczne jest na pierwszy rzut oka, a co tylko podczas uważnej i wnikliwej lektury jest się w stanie uchwycić.

Prawiek i inne czasy Olgi Tokarczuk oczarowuje i zachwyca, jednocześnie pozostawiając po sobie pewną pustkę. Jeszcze długo po lekturze nie jesteśmy w stanie przestać o nim myśleć, ani tym bardziej pozbyć się wrażenia, że coś się zmieniło. To przepiękna i przerażająca zarazem opowieść, o której można mieć różne zdanie, jednak która z pewnością nie pozostawia czytelnika obojętnym. Urzeka, fascynuje, hipnotyzuje i wywołuje mnóstwo emocji, jednak przede wszystkim skłania do refleksji. Olga Tokarczuk nie boi się zmierzyć z kwestiami trudnymi i bolesnymi, tym samym zmuszając czytelnika do samodzielnego zmierzenia się z tymi tematami. Zadaje mnóstwo niewygodnych pytań, na które sami musimy sobie odpowiedzieć…

Wiktor Bury

Umysł ścisły o kompletnie nieścisłych zainteresowaniach. Z biblioteki i księgarni odciągnąć go równie trudno, co z sali kinowej lub galerii sztuki. Nie śpi, bo czyta.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany