Michael Bublé, pierniczki i Rudolf czerwononosy – Trzy razy zima

W końcu nadszedł grudzień – zima, święta i prezenty już naprawdę o krok! Osobiście uwielbiam te porę roku, dla mnie to okres, w którym wszystko jest piękne: śnieg, drzewa, przystrojone w światełka ulice. Często nawet plucha przestaje mi wtedy przeszkadzać. Od zawsze czuję, że to pora, w której wszyscy ludzie darzą się szacunkiem i pięknym, szczerym uśmiechem.
To są także miesiące, w których mam wrażenie, że znowu mogę poczuć się jak dziecko, ubierając choinkę, rzucając się śnieżkami z rodzicami czy wyjadając z choinki babci lizaki! W końcu to także sezon, w którym trwają najwspanialsze święta na świecie!

Bez czego zima dla mnie nie istnieje?

Rudolf czerwononosy
Kto z nas nie pamięta historii o reniferze z czerwonym nosem? Kto nie pamięta słów piosenki: Rudolf czerwononosy, to renifer – każdy wie i chociaż niepozorny, nosem zmienił dziejów bieg. Lecz inne renifery z jego nosa śmiały się, bawić się z nim nie chciały, dokuczały mu do łez.
To moja ukochana bajka z dzieciństwa, oglądana w okresie zimowym. Kiedy rodzice mi ją włączali, oznaczało to przybycie zimy. Mogłam ją oglądać na okrągło, znałam każdy tekst piosenki na pamięć i wcale mi się nie nudziło jej oglądanie. Zresztą tak pozostało do tej pory. Nawet będąc na studiach, wiem, że nadejdzie w końcu taki dzień, w którym zrobię sobie gorącą czekoladę z piankami, wezmę mój ukochany, gruby koc i włączę Rudolfa!
Za każdym razem, jestem bardzo wzruszona historią renifera. Ta bajka potrafi w piękny sposób budować świąteczną atmosferę, a także tworzyć radosny nastrój. Niesamowicie pobudza uczucie sentymentu do lat dzieciństwa, ale przede wszystkim, zawsze przypomina mi o tym, jak cudownym przeżyciem są Święta i oczekiwanie na ich przyjście; o tym jak bardzo się tęsknię za nimi przez cały rok.

Michael Bublé Christmas

To płyta, która jest ze mną stosunkowo od niedawna, bo premierę miała w 2011 roku. Znajdują się tam świąteczne utwory, które słucha się z niesamowitą przyjemnością. Michael Buble śpiewa je z dużą lekkością, jak i z poczuciem humoru, dzięki czemu muzyka oddaje klimat i radość świąt. Piosenki swoją kompozycją są w stanie bardzo szybko i z dużym rezultatem poprawić samopoczucie. Najlepsza płyta na grudniowe, przedświąteczne wieczory.

Pierniczki własnej roboty

Pierniki to nieodłączny element zimy, nie wyobrażam sobie, bym chociaż raz podczas tej pory, miała ich własnoręcznie nie zrobić, a przede wszystkich – gdybym miała ich nie zjeść. Cały rok czekam na te ciasteczka, pachnące cynamonem i miodem. Najlepiej zaprosić do robienia pierników jakiegoś z członków rodziny, czy też przyjaciela. Zabawa gwarantowana.

Składniki:
* 2 szklanki mąki
*2 łyżki miodu
* ¾ szklanki cukru
*1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
* ½ torebki przyprawy piernikowej
* 1 jajko
* 1/3 szklanka mleka

Sposób przygotowania:
1. Mąkę przesiać na stolnicę, wlać rozpuszczony gorący miód i wymieszać. Ciągle siekając, dodawać kolejno cukier, sodę i przyprawy, a następnie masło i jedno jajko.
2. Dolewając stopniowo mleka – zagniatać ręką ciasto aż będzie średnio twarde i gęste, przypominające ciasto kruche. Dokładnie wyrabiać ręką, aż będzie gładkie, przez około 10 minut.
3. Na posypanej mąką stolnicy rozwałkować ciasto na placek o grubości maksymalnie 1 cm. Foremkami wykrajać z ciasta pierniczki.
4. Piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni, przez około 10 – 15 minut. Po wyjęciu z piekarnika pierniczki będą miękkie, później będą twardniały.

Źródło: Pinterest.com
Źródło: Pinterest.com
Natalia Rieske

Zacznij chodzić do teatru. ☺️?

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany