Legendarne Uniwersum Filmowe: serce polskiego science-fiction

Adrian: Jesteśmy tuż przed premierą Jagi – której zwiastun robi furorę w polskim internecie. Historii, której rozmach jest wyczuwalny od pierwszych sekund widowiska. Czy jest w tym coś dziwnego? Nie – Platige Image słynie z kunsztu twórczego, gdy przychodzi do współprodukowania oryginalnych efektów specjalnych, które są przecież znakiem rozpoznawczym całej serii.

Ale może od początku – Legendy Polskie, to projekt współtworzony przez Tomasza Bagińsiego oraz serwis aukcyjny Allegro, który składa się na serię filmów krótkometrażowych umieszczonych w stylistyce science-fiction oraz fantasy. Przewodnim tematem projektu są polskie podania ludowe i legendy, o których często uczyliśmy się w szkołach. Sposób, w jaki Bagiński przeniósł je na podwórko filmowe oscylują w futurystyczny wymiar wizji przedstawienia polskiego społeczeństwa.

sm_film

 

Magda: Pozwolę sobie pozostawić Ci rozważania na temat technicznego zaplecza produkcji Legend, jako że – jak już niejednokrotnie wspominałam – jestem filmowym laikiem i w ocenie wszelkich ekranizacji kieruję się głównie subiektywnymi odczuciami.

Gdy przyjaciółka posadziła mnie przed ekranem komputera i włączyła pierwszą z legend – a był to Smok – moją pierwszą myślą było: Ale dlaczego to jest takie długie? Muszę to oglądać? Niestety, gdy nie mam nastroju na obejrzenie czegokolwiek, nawet kilkunastominutowe filmiki w Internecie bywają dla mnie udręką. Jednak wciągnęłam się  już po kilku pierwszych kadrach, a gdy Smok się skończył, od razu włączyłam kolejne produkcje.

Pierwsza rzecz, która bardzo mi się spodobała, to wspomniane przez Ciebie nawiązanie do przyszłości. Wydaje mi się, że jest to dosyć trudne zadanie – umiejętnie połączyć fabuły tradycyjnych legend z, jak to zgrabnie ująłeś, futurystycznymi wizjami.

Adrian: Bardzo ważne dla twórców po wypuszczeniu najpierw Smoka, później Twardowskiego – był niesamowity hype na Legendy Polskie, które zawładnęły myślą polskiego kinomana. Dlaczego?  Prostą odpowiedzią jest fakt, że Bagiński kilkanaście miesięcy temu ujawnił się jako reżyser i producent wykonawczy Wiedźmina. Polskiej sagi o łowcy, zemście i… miłości.

Wracając do Legend…, dzięki popularności pierwszej fazy, Allegro wypuściło ebooki z opowiadaniami, które są dostępne na oficjalnej stronie projektu.

Magda: Począwszy od Smoka, jestem absolutnie zachwycona muzyką, która wykorzystywana jest w produkcjach. Za każdym razem jest to znany wszystkim, kultowy polski utwór w zupełnie nowej aranżacji. W ich nagrywaniu biorą udział muzycy o bardzo dobrym warsztacie. Do tej pory w Legendach zostały wykorzystane takie utwory jak Cichosza (oryginał Grzegorz Turnau) w wykonaniu Krzysztofa Zalewskiego i Marcina Macuka, Aleja gwiazd (oryginał Zdzisława Sośnicka) w wykonaniu Anny Karwan i Mateusza MATHEO Schmidta oraz Mój jest ten kawałek podłogi (oryginał Mr Zoob) w wykonaniu Andrzeja Donarskiego i Mateusza MATHEO Schmidta. Przy takim przedsmaku z niecierpliwością czekam na oprawę muzyczną Jagi!

preview_allegro_legendy_polskie_twardowsky_2_0_09

 

Adrian: Warto spojrzeć na Legendy… jak na legendarne uniwersum. Jego składnikami mają być przede wszystkim historie monumentalne, wielkie – najlepsze. Producenci Legend Polskich na swój wzór obrali najpopularniejsze na świecie Kinowe Uniwersum Marvela – choć póki co oparte jedynie na krótkich formach, twórcy nie wykluczają przyszłości filmów pełnometrażowych.

Już wcześniej wspomniana przez nas Jaga, ma być zamknięciem drugiej fali Uniwersum, co najważniejsze – ma to być najwybitniejsze i epickie dzieło wieńczące klamrą to co wyszło spod skrzydeł Bagińskiego.  Jest na co czekać i jest na co patrzeć jeśli chodzi o to, co już miało swoją premierę.

A co powiesz o Twardowksym, Magda?

Magda: Moje podsumowanie Twardowsky’ego mogłoby zamknąć się w dwóch słowach – Robert Więckiewicz. Uważam go za jednego z lepszych polskich aktorów współczesnych czasów, których możemy widywać na kinowych ekranach. Myślę też, że gdyby tytułową rolę zagrał ktokolwiek inny, ta postać nie stałaby się ani w połowie tak charakterystyczna. Ode mnie największy plus właśnie za Więckiewicza! Oraz za niewybredne, nie zawsze zabawne żarty, których jestem ogromną fanką.

Ty za to zdradź mi, która z Legend – jak do tej pory – jest Twoją ulubioną?

Adrian: Mam nadzieję, że moja ulubiona Legenda jest jeszcze przed nami – duże nadzieje pokładam przede wszystkim w Jadze. Ta historia ma potencjał na niesamowity hit komercyjny i artystyczny.

Przechodząc do podsumowania chciałbym być z Tobą szczery – Legendy Polskie to projekt, jak na polskie podwórko, szalenie ambitny i skazany na… porażkę? Wydaje mi się, że założenia twórców mogą na dłuższą metę minąć się z oczekiwaniem widzów. Nie każdy musi zrozumieć komercjalizację i bardziej futurystyczne podejście do tradycji i spuścizny naszego narodu.

Legendy Polskie jako uniwersum – mam nadzieję, że rozwinie się na przestrzeni najbliższych lat na tyle – by stworzyć coś trwałego i rozlewającego się na kino, telewizję i internet.

Pamiętajmy, że Tomasz Bagiński jest wizjonerem i pozwólmy mu na to, by marzyć i tworzyć po swojemu – w wolny i nieokiełznany sposób.

Magda Futyma

Trochę przeraża ją bezczynność. Autostopowiczka, fanka gór i długich poranków.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany