Co działo się w kulturze w latach 40.?

 

Lata 40. to trudny czas. W tym czasie wojennej zawieruchy i czyhającego zewsząd niebezpieczeństwa, sztuka spełniała rolę pewnej odskoczni, stała się formą ucieczki od okrucieństwa i strachu. Dla polskiej kultury wpływ wojny okazał się znaczący – jeszcze wiele lat po jej zakończeniu powstawały liczne dzieła (filmy, książki, obrazy, spektakle), będące próbą rozrachunku z traumatycznymi przeżyciami, historią. Pomimo licznych represji, jakie spotykały Polaków ze strony Związku Radzieckiego i nazistowskich Niemiec, Polacy walczyli o to, aby kultura polska nie została zniszczona. Dzięki determinacji artystów i Polskiego Państwa Podziemnego, sztuka pozostała wciąż żywa.

 

FILM:

W latach 40-tych XX wieku świat trapiły ważniejsze kwestie niż robienie filmów. A mimo to, filmy powstawały, zdażały się nawet perełki wpisujące się w kanon klasyki kinematografii. Twórcy nie pozostawali jednak obojętni powszechnemu tragizmowi. Wojna, bieda i katastrofizm były stałymi elementami ówcześnie realizowanych filmów. Jeśli nie mówiono o nich bezpośrednio, posługiwano się metaforą.

źródło: plakaty z filmów "Sokół maltański" i "Casablanca"
źródło: plakaty z filmów „Sokół maltański” i „Casablanca”

Za oceanem królował gatunek film noir. Wywodził się z kina gangsterskiego, akcja filmów toczyła się zazwyczaj nocą, w dużych miastach. W obrazie dominowały silne kontrasty między czernią i bielą. Twórcy przedatwiali na ekranie zło, jednocześnie unikając moralizowania. To ten rodzaj filmów sygnowanych marką Hollywood, w których próżno szukać happy endów. Sztandarowym filmem nurtu jest Sokół maltański (1941). Humphrey Bogart w roli cynicznego detektywa Sama Spade’a prowadzi śledztwo na pozór nabalnej sprawy, akcja zagęszcza się w momencie, gdy jego współpracownik zostaje zamordowany w pierwszym dniu śledztwa. Postać Spade’a stała się pierwowzorem wielu późniejszych postaci detektywów – zblazowanych, w długich płaszczach, kapeluszach na głowie i z papierosem w ustach. Przy okazji wspomnienia czołowego amanta tamtych lat, warto zatrzymać się na chwilę przy Casablance (1942), w której Bogart gra u boku zjawiskowej Ingrid Bergman.

źródło: kadr z filmu "Obywatel Kane"
źródło: kadr z filmu „Obywatel Kane”

Nieśmiertelne teksty takie jak Zagraj to jeszcze raz Sam przeszły już do historii. Chcąc nie chcąc każdy kiedyś zetknął się z jakąś sceną, cytatem czy kadrem z tego ponadczasowego filmu. Romans osadzony w wojennych realiach w marokańskiej Casablance jeszcze przez długie lata będzie wzruszał tysiące widzów. Do klasyki przeszedł także uznawany przez wielu krytyków za najlepszy film świata Obywatel Kane (1941) Orsona Wellesa. Film odznaczył się szczególnie dzięki nietypowej, nieliniowej narracji. To dzieło odkrywcze i pionierskie w odkrywaniu nowych technik filmowych. Historia śledztwa dziennikarskiego w sprawie magnata prasowego Charles’a Kane’a. Obraz został stworzony na tej zasadzie, że będąc fabułą nie traci dokumentalnego charakteru. Obywatel Kane jest filmem, o którym można pisać poematy i prace doktorskie. Po prostu wstyd nie obejrzeć.

źródło: kadr z filmu "Opętanie"
źródło: kadr z filmu „Opętanie”

We Włoszech, na których piętno wojny i faszyzmu odbiło się znacznie bardziej, wojna szła w parze ze sztuką filmową. Opętanie Viscontiego (1943) zapoczątkowało neorealizm w kinie włoskim – gatunek, w którym w obrębie zainteresowań twórców znalazły się: konsekwencje wojny, problemy społeczne, moralne i wszechobecna bieda. Klasycznym przykładem nurtu jest film Roberta Rosseliniego Rzym, miasto otwarte (1945). Klasycznym, bo przedstawia ówczesną rzeczywistość kompletną. Są i rozliczenia z faszyzmem, ksiądz wspierający ruch oporu, włoskie podziemie opozycjne, moralne rozterki młodej pary i brutalne tortury gestapo. Rosselini bez ogródek przedstawia świat jakim był i co pozostawiło w spuściźnie kolejnym pokoleniom.

źródło: kadry z filmu "Ostatni etap"
źródło: kadry z filmu „Ostatni etap”

W Polsce, gdzie film w dalszym ciągu raczkował, a na dodatek w kraju, w którym nie było mowy o odgraniczeniu wojny od sztuki, powstawały filmy wyłącznie zakorzenione głęboko we wspomnieniach okupacji. W 1948 roku do życia powołano Państwową Szkołę Filmową w Łodzi. Na jej plony będzie trzeba jednak jeszcze trochę poczekać. Wśród klasyki polskiego kina tamtych lat wymienia się jednym tchem dwa tytuły: Zakazane piosenki (1946) Leona Buczkowskiego i Ostatni etap (1947) Wandy Jakubowskiej. Pierwszy z nich jest filmem z rodzaju tych, które do dnia dzisiejszego w rodzimej kinematografii są rzadkością. Mianowicie jest to film muzyczny upamiętniający partyzancką twórczość. Poza kroniką przyśpiewek podziemia i opozycji, Zakazane piosenki przedstawiają także w epizodach koleje okupacji niemieckej od momentu kapitulacji wrzesniowej po moment wkroczenia Armii Czerwonej do Warszawy. Obraz Wandy Jakubowskiej jest z kolei przefiltrowany przez doświadczenia reżyserki, byłej więźniarki obozu Auschwitz-Birkenau. To na poły dokumentalna opowieść o losie kobiet w obozie śmierci. Kończą ją znamienne słowa umierającej Marty Weiss: Nie pozwólcie, żeby Oświęcim się powtórzył!.

 

LITERATURA

Lata 40. to w literaturze – podobnie jak w innych dziedzinach sztuki – czasy poszukiwań. Jaki model literacki będzie w stanie odzwierciedlić wojenne doświadczenia? Powracać w swoich utworach do przeżyć z II wojny światowej czy kreować nowy, lepszy świat? A może wybiegać myślami w przyszłość, przewidując to, co może stać się z ludzkością po doświadczeniu cierpienia, głodu i nieprzemijającego strachu o własne życie? Na takie pytanie próbowali odpowiedzieć sobie pisarze z całego świata.

W Polsce w latach 40. dominowała tendencja do skupiania się na temacie wojny. Trudno zresztą się temu dziwić – pisarze, dla których często jedyną bronią walki z przeciwnikiem było słowo, starali się w swoich utworach dać świadectwo rozgrywającym się w kraju przerażającym wydarzeniom. W 1943 r. Aleksander Kamiński napisał książkę Kamienie na szaniec (wydana została pod pseudonimem Juliusz Górecki), która po dzień dzisiejszy, jako jedna z czołowych lektur szkolnych, stanowi źródło informacji na temat działających w Polsce podczas II wojny światowej Szarych Szeregów, a także daje przykład kolejnym pokoleniom, że najważniejszymi wartościami jest lojalność, przyjaźń oraz patriotyzm. W roku 1946 r. wydane zostały Medaliony Zofii Nałkowskiej – zbiór krótkich, aczkolwiek mocno zarysowanych historycznie opowiadań, świadków losu Polaków pozostających pod okupacją niemiecką. Na bazie własnych doświadczeń powstał takie zbiór opowiadań Tadeusza Borowskiego Pożegnanie z Marią (1947), w których głównym narratorem jest Tadek, opisujący rzeczywistość panującą w obozie koncentracyjnym w Auschwitz.

Od tematu wojny trudno uciec było nie tylko pisarzom polskim. Albert Camus w Dżumie (1947) w alegoryczny sposób opowiada historię okupowanej Francji oraz odnosi się do kondycji ludzkości. Paraboliczne dzieło Camusa to przede wszystkim opowieść o ekspansji zła, a także próba ukazania różnych postaw ludzkich. Tomasz Mann w Doktorze Faustusie (1947) podjął się innej, równie trudnej, próby – podjęcia powojennej dyskusji na temat niemieckiej tożsamości. Skupiając się na utworach z 1947 r., nie sposób pominąć Rok 1987 Georga Orwella – powieści będącej alegorią systemu totalitarnego oraz jego oddziaływania na człowieka (zniewolonego przez system).

W kontrze do pisarzy skoncentrowanych się na rozrachunku z wojenną bądź historyczną traumą, postawić należy Tove Jansson i Antoine’a de Saint-Exupery’ego. Od przerażającej teraźniejszości uciekali oni w fikcyjny świat, wykreowany przez nich samych na kartkach papieru. Tak powstały słynne opowieści o Dolinie Muminków, jak również baśniowa opowieść o Małym Księciu, poruszająca temat przyjaźni, miłości i samotności.

 

MODA:

Rysunek: Basia Rochowczyk
Rysunek: Basia Rochowczyk

Materiał opracowały Kasia Siewko i Iga Herłazińska. Grafikę wykonała Klaudia (Unablanca).

 

Kulturadogorynogami

Po prostu: redakcja do góry nogami!

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany