Oto widzisz, znowu idzie jesień… czyli najpiękniejsza z pór roku

Oto widzisz, znowu idzie jesień –
człowiek tylko leżałby i spał…
Załóżże twój szmaragdowy pierścień:
blask zielony będzie miło grał.

Konstanty Ildefons Gałczyński, 1937

 

Jesień jak co roku przyszła do nas po cichu. Zmieniają się kolory liści na drzewach, wszystko zaczyna nagle żółknąć, czerwienić się i złocić. Lato kończyło się już od dobrych kilku dni, aż w końcu odeszło na dobre. Powietrze ma zupełnie inny zapach, jest przyjemnie wilgotne.

Źródło: Pintherest.com
Źródło: Pinterest.com

Nagle zaczęliśmy wyciągać z szaf wełniane swetry, puchate koce i ciepłe skarpetki. W sklepach intuicyjnie zaczynamy przechadzać się po stoiskach z aromatycznymi herbatami, które będą nam umilać długie, jesienne wieczory. Na targach i w małych osiedlowych sklepikach zaczynają pojawiać się dynie, których zapach już niedługo będzie opanowywał nasze kuchnie. Powoli możemy też wyciągać z szafy ulubione parasolki, które będą nas chronić przed pierwszym, jesiennym deszczem. Mogą nam się również przydać schowane na strychu kalosze. Mówiąc najprościej: jest pięknie.

Źródło: Pinterest.com
Źródło: Pintherest.com

A jednak nie do końca. Internet jak zawsze dzieli się na przeciwników i fanów jesiennej słoty. A posty o jesiennej depresji, czy o tym, że będzie psychicznie trudniej, zaczynają się pojawiać coraz częściej. A ja jak zwykle zastanawiam się, co jest ze mną nie tak? Czy naprawdę tylko mnie cieszą długie, szare i zimne wieczory? Mgliste poranki z delikatnym przymrozkiem?

Źródło: Pinterest.com
Źródło: Pintherest.com

Oczywiście jesień to pora roku pełna zadumy, prosta droga do zimy, początek końca. Zastanawiam się, co może być w niej negatywnego? Czy to, że jest to czas podniosłych świąt, takich jak Wszystkich Świętych, Zaduszki, czy  Narodowe Święto Niepodległości? Być może nasze myśli się wtedy zbyt skupione na rozpamiętywaniu przeszłości, dlatego nie potrafimy skupić się na cieszeniu obecną chwilą. Klimat tej pory roku jest przecież tak niezwykły, wręcz mistyczny! Wystarczy pójść na poranny lub wieczorny spacer do oddalonego od centrum miasta parku, lub lasu. Zobaczyć liście, mgłę, rosę, światło i cień, przyszłość i przeszłość. Wszystko razem, połączone.

Źródło: Pinterest.com
Źródło: Pintherest.com

Bo jeśli nie przekonuje nas atmosfera tej pory roku, to doceńmy chociaż jesienne smaki. Kiedy byłam dzieckiem moim ulubionym jesiennym rytuałem było chodzenie z rodzicami na grzybobranie. W kaloszach, z koszykami w ręku, przemierzaliśmy pobliskie lasy w poszukiwaniu tych jesiennych skarbów. Przy odrobinie szczęścia, o poranku można było jeszcze zobaczyć leśne zwierzęta i ptactwo. Cały las budził się do życia, a ja, pomimo tego, czułam się trochę jak intruz w ich królestwie. Do dziś jest to jeden z moich ulubionych jesiennych rytuałów, jednak zawsze gdy wchodzę do lasu, staram się zachowywać z należytym szacunkiem. Kolejnym smakiem kończącego się roku jest dynia, z której można wyczarować niemalże każdą potrawę: ciasta, chleby, frytki, desery czy nawet syrop do kawy. Wszystko z dodatkiem dyni smakuje lepiej i bardziej jesiennie. Sady obfitują w jabłka i gruszki, a ogrodowe grządki w kabaczki, bakłażany, cukinie.

Źródło: Pinterest.com
Źródło: Pintherest.com

A do tego unoszący się wszędzie aromat przypraw: cynamonu, kardamonu i imbiru. Zapach smażenia powideł śliwkowych i szarlotki. Suszone nad piecem grzyby, zapiekana w piekarniku papryka… Te wszystkie wonności sprawiają, że chce się je chłonąć wszystkimi porami ciała, jak najdroższe perfumy. Jesień to także błota i słoty, zaparowane okulary po wejściu do domu, czytanie książek. Niekończące się wieczorne rozmowy z przyjaciółmi i rodziną.

Źródło: Pinterest.pl
Źródło: Pintherest.pl

Dla mnie jesień to czas doceniania wszystkiego, co się ma, zwolnienia tempa, wieczorów spędzanych w domu z przyjaciółmi. Czas gotowania i wymyślania nowych przepisów oraz kilkugodzinne przechadzki po targu, w celu dobrania odpowiednich składników. Jest to również moment zadumy, jednak z nadzieją na nowe początki.

Źródło: Pinterest.com
Źródło: Pintherest.com
Justyna Barańska

Jest miłośniczką dobrej sztuki. W teatrze zawsze siada w drugim rzędzie.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany