16 MFF T-Mobile Nowe Horyzonty – część druga

Festiwal T-Mobile Nowe Horyzonty to przede wszystkim zderzenie się wielu kultur, narodowości i osobowości. W kinie na wrocławskim Kazimierzu, dochodzi do wielu przetarć i załamań barier międzyludzkich na poziomie prywatnym, ale również – patrząc z szerszej perspektywy, zmiany zachodzą również w społeczeństwie. Roman Gutek – założyciel Stowarzyszenia Nowe Horyzonty, które organizują festiwal, od zawsze powtarza, że właśnie to wydarzenie traktuje jako pewnego rodzaju dar nauczania swojego widza. Wychowuje go i przyzwyczaja do zmienności i odmienności.

Będąc gościem Nowych Horyzontów już czwarty rok, jestem pewny, że to tam doświadczam międzynarodowej obecności ducha kultury. Bez problemu poświęcamy pełne dni na to, by przyjść do sali kinowej – często na film, który jest nam zupełnie nieznany – i bawić się nabytą wrażliwością, zderzeniem się z realną koncepcją festiwalu. Tu zapoznasz się z novum. Albo je pokochasz albo szybciej wyjdziesz z sali kinowej i staniesz w kolejce do Bistro po całkiem smaczną kawę czekając na kolejny pokaz.

 

maxresdefault

 

W tym roku Festiwal T-Mobile Nowe Horyzonty jest dla mnie podróżą bardziej intymną niż mogłem przypuszczać. W programie wydarzenia znajdują się filmy, które w sposób prosty i dosadny traktują życie swoich bohaterów. Nie rozgrywana jest żadna gra, która ma zwabić nas w pułapkę kolejnej filmowej wydmuszki. Przykładem pięknej cielesności jest film Terenca Daviesa – Sunset Song, gdzie widz jest obserwatorem młodej kobiety, która przez  koleje swojego życia przeprowadza nas z szeroko otwartymi oczami. Miłosna liryka, która przekuta jest w nienachalną narrację prowadzoną spoza kadru, daje nam możliwość uczestnictwa w codzienności Chris, czując szczęście, smutek, żal i radość towarzyszącą głównej bohaterce. Najpiękniejsze, a zarazem szczerze obezwładniające, jest ukazanie niemocy Chris, która jako mądra i pewna siebie kobieta – na przykładzie swojej Matki, musi zmienić się w kogoś, kogo nienawidzi, kim gardzi – by na samym końcu przyznać przed sobą, że takie życie, przy miłości, którą ją otacza – wcale nie jest złe.

Spotykając bohaterów francuskiej opowieści Co przynosi przyszłość, pierwszy raz na tym festiwalu, poczułem emocjonalny i intelektualny związek między wykreowaną rzeczywistością – a tym, co może się wydarzyć w naszym społeczeństwie. Nathalie jest piekielnie bystrą nauczycielką filozofii, która swoich uczniów traktuje jak partnerów. Razem pomagają sobie w postrzeganiu świata, uczą od siebie nawzajem i dostrzegają siebie. W filmie uchwycona jest powstająca na paryskich ulicach rebelia młodych ludzi, którym nie podoba się to, co dzieje się w dzisiejszych czasach. Ich przeciwnikiem nie jest rząd, system – tylko ograniczone poglądy, broń, od której – mówiąc nie – możesz zginąć. Nathalie wysyła w świat jeden bardzo ważny sygnał – potrafiąc myśleć i mówić, możesz zmienić na swojej drodze wszystko.

 

t-mobile nowe horyzonty

 

T-Mobile Nowe Horyzonty mają już szesnaście lat i się nie starzeją. W salach kinowych czuć świeżość nowych widzów i brak kompromisów płynący ze starannie wypracowanego repertuaru. Roman Gutek swojemu widzowi daje możliwość nauczenia się myśleć o kinie szerzej, sięgając w głąb swoich własnych doświadczeń i pojmowania świata po swojemu. Pokazuje, że tutaj też możesz rozmawiać, dyskutować i powiedzieć, że komunikat wysyłany z ekranu akurat do Ciebie nie dotarł, że coś Ci się nie spodobało – wyjść z sali i zająć miejsce przed kolejnym seansem, wsłuchując się w rozmowy innych gości o tym, co kochasz najbardziej – o kinie.

Adrian Nowacki

Lubi filmy oglądać i o nich pisać.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany