Komentarze – pokarm XXI wieku  

Żyjemy w wyjątkowym łańcuchu pokarmowym. Zajadamy się pokarmem z ludzkich działań. Jesteśmy nienasyceni i wciąż chcemy wiedzieć o kimś, bądź o czymś więcej i więcej. Chcemy też o tym mówić.  Na planecie żyje nas coraz więcej i wszyscy z ciekawością dziecka nasłuchujemy donosów wysyłanych przez świat. Nie dlatego, żeby poszerzać swoje horyzonty, a po to by się do nich bezzwłocznie odnieść. Subiektywny osąd to chleb powszedni.

Nie ma zmiłuj. Każdy kąsa i jest kąsany. Powodów i miejsc do komentowania rzeczywistości i wpisanej w nią ludzi nie brakuje. Mamy portale społecznościowe, fora internetowe, telefony komórkowe, Skype’a, komunikatory. A z tych lepszych propozycji – knajpy na Nowym Świecie, ławki na Placu Zbawiciela, krawężnik przy rondzie de Gaulle’a, przystanki autobusowe, kolejki do kasy w Lidlu, przymierzalnie w Zarze, komunikację miejską czy przejście dla pieszych w centrum miasta. Dokonujemy bezwzględnej analizy otaczającego świata. Każdorazowo robimy z gęby cholewę i non stop plotkujemy o tym: Co? Kto? Gdzie? Po co? Z kim? Za ile? 

Nie oceniaj, a nie będziesz oceniany – mówią ci, którzy sami nie potrafią utrzymać języka za zębami. Wszystko dzieje się poza nami, a w głębi ducha przeżywamy, co smutne,  coraz mniej.

Choćby ktoś chciał udowodnić, że nie ocenia: dawałby największe pieniądze, które kiedykolwiek miała ludzkość, darował największą liczbę sztabek złota i przyrzekał, że nie wydaje osądów – nie jest wiarygodny. To odruch bezwarunkowy, taki na kształt reakcji, kiedy potykając się, lecimy przed siebie i wyciągamy dłonie dla ochrony łokci i kolan. Z oceną jest tak samo. Coś się dzieje? Natychmiast pojawia się nasz komentarz. Szybka akcja, jeszcze szybsza reakcja.

Bo kto z nas odmówi sobie wypowiedzenia kilku zlepków słownych na temat koleżanki ze szkoły, która mając w głowie tyle co nic, zawsze była we wszystkim najlepsza? Kto nie skomentuje spektakularnego schudnięcia Felki – tej, co zawsze była najgrubszą i najmniej atrakcyjną w dzielnicy, a teraz ma adoratorów i talie osy?  Gdzie znajdzie się osoba, dla której nieciekawe będą łupy Ani z drogiego butiku i – tym bardziej – jej nowy, amerykański mąż z perlistym uśmiechem, wprost z reklamy pasty do zębów. Czy powstrzyma się ktoś przed zaprezentowaniem swojego punktu widzenia na temat nowej fryzury sąsiadki spod piątki, zdjęć z wakacji ludzi z pracy?
W złotym wieku Internetu wszyscy możemy swoje opinie zamieścić w sieci. Ja, dodając te słowa na portal, staję przed Wam naga i przykurczona z niepewności wystukanych słów, czekając na sąd. Dobrowolnie podkładam się i nasłuchuję co dnia powracającego echa Waszych opinii, bo mówią mi, że ktoś tu zagląda.

 

IMG_9373  DSC_3359 IMG_9209 IMG_20150626_205458

DSC_3727 IMG_20160306_152704 mf (37)

Milena Fringee

Kojarzę słowa w pary - żongluję nimi, na pozór karłowate, scalam w finezyjne duety

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany