Wino, miłość i chaos

Magda: Pierwszy kieliszek wina wspomaga trawienie. Drugi kieliszek – pomaga miłości. Trzeci kieliszek odzwierciedla chaos – prawdziwość tych słów postanowił sprawdzić pewien brazylijski fotograf. W tym celu co jakiś czas zapraszał znajomych do swojego studia, gdzie robił im cztery portrety: pierwszy tuż po wejściu do pomieszczenia, a kolejne odpowiednio po opróżnieniu przez nich kolejnych kieliszków wina.
Gdy natrafiłam na ten projekt w Internecie, byłam zaskoczona, że ktoś wpadł na pomysł, który wydaje się tak prosty, a jednocześnie ma zadatki na zrodzenie ciekawej treści.


Iga:
Pamiętam, że gdy wysłałaś mi adres do tego artykułu, pomyślałam, że pewnie robisz sobie żarty, wysyłając mi jakieś głupoty. A potem dosłownie oniemiałam! Bo to jest naprawdę interesujące, w całej swojej prostocie. Pierwszy wniosek: o ile życie byłoby łatwiejsze, gdyby wszyscy pili z rana trzy kieliszki wina! A tak na poważnie – o ile byłoby łatwiejsze, gdyby wszyscy wstawali rano z łóżka z takim nastawieniem, jak po trzech kieliszkach wina.


Magda:
Dla mnie największym zaskoczeniem było to, jak niewiele trzeba, by w mimice i zachowaniu człowieka zauważyć pewne zmiany. Najbardziej szokują mnie sesje osób, które na zdjęciu tuż po przyjściu do studia mają dosłownie wymalowane na twarzy zmęczenie pracą czy stres spowodowany najróżniejszymi czynnikami. Na pierwszy rzut oka chciałoby się powiedzieć: nie wyglądają zbyt sympatycznie. Jednak już po pierwszym kieliszku na twarzach pojawiają się nieśmiałe uśmiechy, błysk w oku. Chyba nawet nie zdajemy sobie sprawy, że po spożyciu alkoholu  – prawdopodobnie – sprawiamy na trzeźwych ludziach dokładnie takie samo wrażenie jak te zdjęcia sprawiają na nas.


Iga:
A ja zauważyłam jeszcze, że zdjęcia po dwóch kieliszkach wina były zabawniejsze niż te po trzech kieliszkach. Albo tak mi się tylko wydaje. Chociaż z drugiej strony – miałoby to sens, bo wiadomo, że z winem także nie należy przesadzać. Dwa kieliszki, dobry humor, przyjaciele wokół i czego chcieć więcej?


Magda:
Też odniosłam takie wrażenie. Co więcej – muszę przyznać, że sama zechciałam wziąć kiedyś udział w takiej sesji. Ot, żeby za kilka(dziesiąt) lat móc przeglądać zdjęcia i powiedzieć sobie: Ech, za studenckich czasów to dopiero miało się pomysły (i głowę!)

 

Zapraszamy do obejrzenia sesji autorstwa Marcosa Albertiego, który postanowił sprawdzić w jakim stopniu konsumpcja kolejnych kieliszków wina wpływa na nastrój fotografowanych.

Podkreślamy jednak, że artykuł nie ma na celu promowania w żaden sposób spożywania alkoholu. Wszystko jest dla ludzi, jednak pamiętajmy, by pić z głową i rozsądkiem.

alberti02

alberti04

alberti06

alberti08

alberti05

alberti10

alberti12

alberti14

alberti18

alberti19

alberti20

alberti21

alberti24

alberti22

alberti25

alberti26

alberti30

alberti27

alberti32

alberti40

alberti36

alberti41

alberti49

alberti44

alberti47

alberti52

alberti48

Magda Futyma

Trochę przeraża ją bezczynność. Autostopowiczka, fanka gór i długich poranków.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany