Poniedziałkowe myśli inaczej – Marek Hłasko

Dziś rozpoczynamy nowy cykl – Poniedziałkowe myśli inaczej – w którym, będziemy rozmyślać nad znanymi frazami, cytatami. W formie rozmowy, przy kawie, lekko i przyjemnie – idealnie na poniedziałek!

 

Raz w życiu pomyliły mi się kroki i od tego czasu chodzę krzywo.

Marek Hłasko – Następny do raju

 

Magda: Na dobry początek muszę się przyznać, że z twórczością Hłaski nie jestem za pan brat. Tak naprawdę, to w ogóle jej nie znam. Jednak gdy zaproponowałaś ten cytat, to choć zobaczyłam go po raz pierwszy w życiu, wydał mi się dziwnie znajomy, tak jakby przekazywał coś uniwersalnego, ogólnoprzyjętą prawdę.

 

Justyna: Tak, zdecydowanie! Ten cytat jest bardzo popularny na Facebooku czy Tumblr, stąd moja propozycja. Ja twórczość polskiego Jamesa Deana znam i bardzo cenię, jednak zawsze zastanawiał mnie fenomen wyciągania z tekstu jednego cytatu, który nagle staje się kultowy. Chociaż w tym akurat przypadku w ogóle mnie to nie dziwi! Hłasko jest jednym z czołowych przedstawicieli niepoprawnych romantyków i włóczykijów, chyba można to zauważyć właśnie w tej frazie!

 

Magda: Może faktycznie coś w tym jest. Wspomniane przez Ciebie wyciąganie z tekstu jednego cytatu jest o tyle ryzykowne, że cytowany fragment staje się zupełnie pozbawiony kontekstu. Dlatego starałam się z dystansem podejść do powyższego. Jednak z drugiej strony, nawiązując chociażby do akcji Oceń książkę po cytacie, w której nasza redakcja wzięła kiedyś udział – może jednak da się zdefiniować jakiekolwiek większe dzieło literackie losowo wyrwanym z tekstu fragmentem?

 

Justyna: Jestem tego pewna, chociażby jeśli chodzi o powyższe zdanie. Gdybym znalazła najpierw je, to z pewnością od razu zechciałabym przeczytać całe dzieło. Jest w nim coś młodzieńczego, a za razem przerażającego. Być może to przez owianą legendą, młodą śmierć Hłaski. Wydaje mi się, że w młodości bardzo łatwo i często myli się kroki – popełnia błędy, podejmuje złe decyzje. Czy to oznacza, że z ich konsekwencjami będziemy się borykać całe przyszłe życie?

 

Magda: Pesymistyczna wersja może właśnie to oznaczać. Jakkolwiek, w moim odczuciu, to zdanie można też zinterpretować zupełnie pozytywnie. W końcu to, że raz coś pójdzie nie po naszej myśli nie oznacza, że do końca życia będziemy to rozpamiętywać. Może ten raz pomylony krok, choć ma wpływ na późniejsze krzywe chodzenie, uczy, że mimo to możliwym jest utrzymanie równowagi?

 

Justyna: W pozytywny ujęciu na pewno, jedna zła decyzja nie przesądza naszego losu. Mimo, że mylimy kroki nadal idziemy, czyli jest jeszcze nadzieja, bo zmierzamy w jakimś  celu, nadal jesteśmy na/w drodze.

 

Magda: Myślę, że wobec tego nie ma większego sensu rozpatrywać i analizować każdego potknięcia. Każdy z nas jest po części kaleką pod tym względem – grunt, żeby zdać sobie z tego sprawę i nie przejmować się krzywym chodem. Nie jestem pewna, czy takie zmartwienia są nam niezbędne.

 

Justyna: Czyli na koniec, możemy sparafrazować słowa Agnieszki Osieckiej (wielkiej miłości Marka Hłaski!) że młodość jest na tyle ciężkim przypadkiem, że nikt z niej nie wychodzi bez szwanku. Albo w ogóle życie. Jednak należy mimo wszystko pamiętać o tym, że najważniejsze jest, aby pomimo pomylonych kroków i krzywego chodu iść na przód!

 

 

Źródło: www.culture.pl
Źródło: www.culture.pl

 

Justyna Barańska

Jest miłośniczką dobrej sztuki. W teatrze zawsze siada w drugim rzędzie.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany