Bezimienni

Pisałam po nocach, pisałam w tramwajach (moich niezawodnych magnesach na wenę), pisałam w bibliotekach, pisałam…

0 Shares

Pochwała życia niedzielnego

 Nigdy nie lubiłam niedziel. Niespecjalnie mnie kręciły – niby jeszcze weekend, ale zajęty myśleniem o poniedziałku. O wiele bardziej wolałam piątki; nawet w szkole było wtedy jakoś milej, bo w głowie już błogo…

0 Shares

Raz, dwa, trzy – próba mikrofonu

Kochani, nadchodzi koniec nudy w pisaniu i mówieniu o kulturze. Idzie kreatywne, zafascynowane sztuką i życiem. Będzie do góry nogami, na wspak, na opak, na przekór. Będziemy stawać na głowach, żeby się…

0 Shares
Polub nas na Facebooku