W (przed)świąteczny czas – spot i akcja charytatywna od kulis

Jeśli nie wiesz co robić, rób dobro. Proste, prawda? 🎄

W ramach tego stwierdzenia całą redakcją Kultury do góry nogami chcieliśmy zrobić coś niesamowitego, coś niecodziennego, coś nadzwyczajnego, jakiś pożar dusz na wszechświatową skalę, jak pisała Osiecka w Białej bluzce.

Nasza niepohamowana chęć obdarowywania ludzi prezentami, dziecięca radość wywołana magią Świąt i szczera miłość do kultury sprawiły, że od słowa do słowa postanowiliśmy nagrać świąteczny spot, połączony z akcją charytatywną. Podjęcie wspólnego działania, próba realizacji dużego projektu po to, by sprawić radość przypadkowo napotkanym na ulicach Warszawy ludziom wydało się nam od samego początku kuszące i… potrzebne. Bardzo szybko okazało się, że pomysł sam w sobie wydawał się być prosty do zrealizowania, ale – jak to zazwyczaj bywa – w praktyce było nieco inaczej.

Tylko my wiemy ile w tym spocie jest emocji i działań. Wiemy ile było poważnych rozmów, kombinowania, wymyślania, kreowania, rozmów po nocach. Ile awantur, powątpiewania w sens, poskramiania własnego ego, dźwigania i pakowania paczek. Ile zwrotów akcji, poszarpanych nerwów, stresu, lęku, walki z deadlineami, podróży komunikacją miejską i wiadomości na Instagramie i Facebooku. Chyba nie muszę mówić, że choć ostatecznie wszystko się powiodło, nie raz i nie dwa nasz entuzjazm brutalnie zderzył się z rzeczywistością. Wiele razy byliśmy postawieni pod ścianą, w ślepych uliczkach i sytuacjach (początkowo) bez wyjścia. To była wbrew pozorom jazda bez trzymanki na szybkim rollercosterze.  Mimo to, wiemy, że się opłacało. Dla tych uśmiechów i łez wzruszenia bez dwóch zdań było warto.

Znamy ciemne kulisy projektu, ale mamy też świadomość tych jasnych stron, których było dużo więcej. Każdego dnia, kiedy wymyślaliśmy kolejne etapy naszej akcji, nakręcaliśmy się nawzajem pozytywną energią i wiedzieliśmy, że robimy coś ważnego i że zawsze możemy na siebie liczyć. Przeszliśmy razem przez wspomniane zakręty, śmialiśmy się w głos każdego dnia, wypiliśmy hektolitry kawy podczas długich rozmów, przytulaliśmy się bez okazji, bo mieliśmy taką potrzebę i wreszcie – mieliśmy poczucie, że razem możemy wszystko, a kadry i wyobrażenia z naszych głów na pewno ziszczą się w rzeczywistości.

Po kilku tygodniach pracy – wysyłania e-maili, zbierania prezentów od tych, którzy zechcieli nam pomóc, umawiania spotkań i dzielenia obowiązków, wyszliśmy na ulice Warszawy, aby wręczyć kulturalne upominki przypadkowo spotkanym starszym ludziom. To był magiczny, niezapomniany czas, który naładował nasze akumulatory na kolejne miesiące. Uśmiechy i wdzięczność napotkanych ludzi wynagrodziła wszystkie problemy z jakimi się zmierzyliśmy, a nasze serca szalały z radości. Były momenty gigantycznej ekscytacji, ale i chwile wzruszenia.

W tegoroczne Święta życzę – życzymy! – Wam, aby źródła inspiracji i motywacji nigdy nie wyschły, marzenia nabrały realnych kształtów, szczęście (takie jakiego oczekujecie) przybywało często i bez zapowiedzi, a serce lgnęły do odpowiednich ludzi. Niech będzie Wam najlepiej na każdej płaszczyźnie życia. Kochajcie i bądźcie kochani!


Dziękujemy serdecznie za pomoc naszym sponsorom: Prószyński i S-ka, Wydawnictwo Literackie, Fundacja Okularnicy im. Agnieszki Osieckiej, Fundacja Wasowskich, TEATR WARSawy, TEATR POLONIA, OCH-TEATR, Magda Umer i Kino Atlantic, a także za pomoc w realizacji Uniwerek.TV.

 

 

 

Fot. Marta Marciulka Majewska

Milena Fringee

Kojarzę słowa w pary - żongluję nimi, na pozór karłowate, scalam w finezyjne duety

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany