Różewicz kontra Herbert

Poeci urodzili się w październiku we wczesnych latach 20. XX wieku – młodość Tadeusza Różewicza i Zbigniewa Herberta przypadła na lata II wojny światowej, dojrzałość zaś na czasy PRL-u. Nie bez przyczyny zatem ich twórczość porusza temat szeroko pojętego człowieczeństwa czy moralności, a obaj poeci stawiają trudne pytania o wartości, którymi należy się kierować. Wrażliwość społeczna i głęboka świadomość czasów oraz warunków, w których żyli, znalazła odbicie w ich dziełach, lecz podnoszone przez nich kwestie wcale nie straciły na aktualności.

Różewicz debiutował jeszcze przed wojną, pasją do literatury podzielił się z nim starszy brat Janusz, który zginął rozstrzelany w 1944 roku. Dzieła poety wyrażały powszechne w tamtym okresie moralne wątpliwości pokolenia młodych, wrażliwych ludzi, zetkniętych z grozą wojny. Jego twórczość szybko została zauważona i doceniona, a utwory uznane przez bardziej doświadczonych poetów za rewolucyjne. Debiut Zbigniewa Herberta przypadł na okres odwilży gomułkowskiej (1956 r.), a on sam określany jest jako obywatel poeta – sylwetkę artysty doskonale przybliża dokument Jerzego Zalewskiego o tymże tytule. Herberta określa się także jako twórcę niezłomnego, którego dzieła wyłamywały się ze schematu sztuki socrealistycznej – ze względów ideologicznych wystąpił ze Związku Literatów Polskich po krótkim okresie współpracy.

Nie do przecenienia jest wpływ wywarty na Tadeusza Różewicza przez wydarzenia II wojny światowej. Jego najbardziej poruszające dzieła powstały na kanwie przeżyć z czasu okupacji, a tragedia ta skłoniła go, podobnie jak wielu innych twórców tamtego okresu, do zakwestionowania człowieczeństwa i wartości uznawanych dotąd za fundamentalne. Wiersz Ocalony, napisany przez dwudziestokilkuletniego wówczas Różewicza, obnaża bezsensowny, ślepy brutalizm i okrucieństwo wojny, a także przybliża odczucia całego pokolenia Kolumbów – młodych ludzi, których nadzieje zostały zniszczone, a do dawnych, wzniosłych ideałów nie mieli już powrotu. Twórczość poety cechowała oryginalność i nowatorstwo – by zdefiniować jego styl powstał termin różewiczowski, określający poezję pozbawioną m. in. ozdobnych środków stylistycznych. Charakterystyczne dla Różewicza było podkreślenie w ten sposób utarty wiary w gloryfikowane dawniej wartości, zniweczone w obliczu wojny. Jego zainteresowanie awangardą i absurdem znalazło odzwierciedlenie w dramacie Kartoteka, również poruszającym temat destrukcyjnego wpływu okupacji na wnętrze człowieka.

Zbigniew Herbert za pomocą swojego literackiego alter ego, Pana Cogito, przekazywał istotne dla niego przesłania i myśli, pozostawił także zbiór zasad, którymi powinien się kierować człowiek współczesny – Przesłanie Pana Cogito, będące bodaj jednym z jego najwybitniejszych dzieł. Chociaż obaj poeci wiekowo należeli do tego samego pokolenia co chociażby Krzysztof Kamil Baczyński, Herberta łączy się z nurtem debiutujących na fali odwilży twórców współczesnych. Dominujące w jego utworach są motywy mitologiczne oraz klasyczna prostota. Poeta stara się dotrzeć do samego źródła danego toposu, nierzadko interpretując daną postać czy wydarzenie z zupełnie nowej perspektywy – jest to odbiciem jego fascynacji kulturą śródziemnomorską i licznymi podróżami, odbywanymi na przestrzeni lat. Ich owocem, prócz kolejnych wierszy, są także zbiory esejów: Barbarzyńca w ogrodzie, Martwa natura z wędzidłem oraz Labirynt nad morzem, w których Herbert odbywa metaforyczną wędrówkę w czasie, podobnie jak Ryszard Kapuściński w Podróżach z Herodotem, a jego spostrzeżenia na temat odwiedzonych miejsc czy doświadczeń ze sztuką stają się pretekstem do szerszych i przeniesionych na płaszczyznę uniwersalną rozważań.

Rzeczywistość otaczająca poetów nie była jedynie inspiracją, w istotny sposób kształtowała ich twórczość – prowokowała do wyrażenia własnego zdania i poszukiwania nowych rozwiązań. Twórcy, żyjący w tym samym czasie, pozostawali pod wpływem wydarzeń historycznych i uwarunkowań społecznych oraz politycznych, lecz prócz wielu wynikających stąd podobieństw utwory ich niosą za sobą różne przesłania. Różewicz skupia się na zniszczeniach, jakie w psychice jednostki pozostawiła wojna i jej następstwa, zwraca uwagę na dehumanizację i wartości, które okazały się być nietrwałe w obliczu destrukcyjnego konfliktu, Herbert zaś wskazuje kierunek, w którym w tym nowym świecie, obdartym z dawnych idei, należy podążać.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany