Tęsknota za utraconym… „Rdza” Jakuba Małeckiego

W 2015 roku Jakub Małecki zachwycił wszystkich swoim Dygotem – oniryczną, miejscami bolesną opowieścią o polskiej wsi; rok później wydał zbiór opowiadań Ślady, które przyniosły mu wiele nominacji, w tym tę do Nagrody Nike; tej jesieni przyszła pora na Rdzę – prawdopodobnie jedną z najlepszych polskich powieści tego roku.

Powieść Jakuba Małeckiego rozpisana jest na dwa plany czasowe. W pierwszym śledzimy losy siedmioletniego Szymona, który po wypadku samochodowym, w którym stracił rodziców musi poradzić sobie z niełatwym okresem dorastania. Dorastania ograbionego z radości i beztroski dzieciństwa oraz pozbawionego miłości i wsparcia rodziców… W drugim natomiast cofamy się do czasów II Wojny Światowej, by przyjrzeć się życiu Tośki – babki Szymona. Śledzimy historię dziewczynki, która zmuszona wynieść się z bezpiecznego domu, musi przyzwyczaić się do nowego otoczenia oraz nauczyć się panujących w nim zasad. Wtedy jeszcze nie zdaje sobie sprawy, że podjęte przez nią decyzje będę miały ogromny wpływ na jej przyszłe życie, a ich konsekwencje dadzą o sobie znać po kilkudziesięciu latach.

Rdza – razem z Dygotem oraz Śladami – tworzy pewnego rodzaju tryptyk. To w pełni samodzielne historie, które jednak łączą wspólne tematy, poruszane zagadnienia i wykorzystywane motywy. Jakub Małecki, na przestrzeni kilku lat, zdążył wykreować swój własny, niepowtarzalny styl, w który jego najnowsza powieść wpisuje się doskonale. Dwie poprzednie książki Małeckiego zachwycały niesamowitym klimatem, który autor wykreował na ich kartach. I Rdzy również się to udaje. Unikalna, oniryczna atmosfera, która pochłania już od pierwszej strony, oczarowuje i hipnotyzuje. Z jednej strony mroczna, pełna ciągłego niepokoju, jak w Dygocie, a z drugiej lekko baśniowa i senna, podobnie jak w przypadku Śladów. Udziela się ona również postaciom, które choć bardzo dobrze zarysowane, to chwilami wydają się jakby rozmyte, zawieszone gdzieś w bliżej nieokreślonym stanie. Ten pełen niedopowiedzeń klimat w połączeniu z realizmem magicznym tworzą idealne tło dla tej niezwykłej opowieści, w której równie ważna, co rzeczywistość, jest strefa myśli, marzeń i snów.

Źródło: Wsqn.pl

To przede wszystkim książka przesiąknięta najgłębszymi, najbardziej podświadomymi emocjami. Tymi, na które często nie mamy wpływu, a które w największym stopniu decydują o nas, o naszym nastawieniu do życia i sposobie, w jaki je postrzegamy. Opisując i przybliżając uczucia swoich bohaterów, autor wskazuje jednocześnie na ich osobisty wydźwięk, jak i uniwersalność, dzięki której każdy może odnaleźć w nich cząstkę siebie. Sprawia to, że lektura Rdzy pozwala nam spojrzeć na pewne wydarzenia z naszego życia z innej perspektywy. Dopasowując sytuacje z książki do własnych doświadczeń możemy na nowo je przeanalizować i zauważyć pewne kwestie, z których wcześniej nie zdawaliśmy sobie sprawy.

Najnowsza powieść Jakuba Małeckiego to także opowieść o relacjach, nie tylko tych łatwych i przyjemnych, ale także bolesnych i wyniszczających. Tych, które kształtują nas jako ludzi, które w pewien sposób nas definiują. Małecki przygląda się przyjaźni, miłości, żalowi, rozczarowaniu czy wreszcie tęsknocie, która niczym tytułowa rdza osadza się na człowieku, sprawiając, że nie jest on w stanie prawidłowo funkcjonować. To tęsknota za drugim człowiekiem, za przeszłością czy za tymi poszczególnymi stanami w naszym życiu, w których na zawsze chcielibyśmy trwać, których nigdy nie chcielibyśmy opuszczać. Niewykorzystane szanse, bezpowrotnie utracone okazje, decyzje, których teraz żałujemy – to wszystko powraca do nas w postaci nieprzeniknionej pustki. Pustki, której nie sposób niczym zapełnić, a która wraz z upływającym czasem coraz bardziej się rozrasta.

Rdza Jakuba Małeckiego to niezwykle klimatyczna, oniryczna opowieść o tęsknocie, potrzebie miłości oraz zrozumienia. Wykorzystując motyw, który doskonale sprawdził się już w Śladach, autor utkał swoją powieść z pojedynczych, na pierwszy rzut oka niepozornych, zdarzeń, które dopiero w zestawieniu z resztą tworzą piękną, zmuszającą do refleksji historię. Małecki ma niebywałą zdolność do pisania o tematach ciężkich i trudnych w niebywale lekki i bezpretensjonalny sposób, czym udowodnia, że jest jednym z najciekawszych polskich pisarzy młodego pokolenia. W Rdzy słychać szczerość, czuć ogromną wrażliwość i widać ponadczasowość, dzięki której każdy, patrząc przez pryzmat własnych doświadczeń, może odbierać ją na własny, unikalny sposób.

 

Za egzemplarz do recenzji dziękujemy Wydawnictwu Sine Qua Non.

Wiktor Bury

Umysł ścisły o kompletnie nieścisłych zainteresowaniach. Z biblioteki i księgarni odciągnąć go równie trudno, co z sali kinowej lub galerii sztuki. Nie śpi, bo czyta.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany