„Kraków jeszcze nigdy tak jak dziś” – wakacyjna wycieczka kulturalnym szlakiem

Miasto królów, Wawel, Rynek, pomnik Mickiewicza, gołębie, Uniwersytet Jagielloński – z czym jeszcze kojarzy Wam się Kraków?

Mieszam tutaj piąty rok i moje spojrzenie na to miasto uległo zmianie. Pozbyłam się romantycznego myślenia o Krakowie – znam go już za dobrze, żeby móc dalej idealizować. Nie zachwycam się już hejnałem mariackim, bo zazwyczaj spieszę się, kiedy przechodzę przez Rynek. Rzadko kiedy jestem na Wawelu, mimo tego, że przed pięciu laty myślałam, że stanie się on moim drugim domem. Zimą chodzę w masce przeciwsmogowej i to nie dlatego, że mi w niej do twarzy. Nie jem już obwarzanków… a, nie. Dalej jem obwarzanki, choć zdrożały odkąd tu jestem.

Na przestrzeni czasu wyrobiłam w sobie nawyk stronienia od przestrzeni obleganych przez turystów. Poznałam wiele miejsc, które wcześniej by mnie nie zainteresowały, bo były za mało krakowskie. Okazało się, że nic bardziej mylnego! Jeżeli chce się poczuć Kraków, ale nie ten z pocztówek na tle zachodzącego słońca, tylko ten codzienny, to warto zboczyć z głównych tras wytyczonych przez biura podróży i pobłądzić między uliczkami.

Chciałam zaproponować Wam subiektywny przewodnik po Krakowie. Zabiorę Was do najciekawszych miejsc, do których trafić nie jest tak prosto. Zwłaszcza, że nadchodzi upragnione przez wszystkich lato. Może to właśnie stolica Małopolski stanie się celem wakacyjnych podróży?

Pierwszym miejscem, które chcę Wam pokazać to kawiarnia Dym (Świętego Tomasza 13) – skupisko najciekawszych krakowskich osobowości. To tutaj popołudniami przesiadują architekci, prawnicy, pisarze, malarze, profesorowie i aktorzy z pobliskiego Starego Teatru. Jeżeli jesteście spragnieni opowieści o historii miasta, to może uda Wam się złapać miejscową panią przewodnik, która w chwilach przerw od oprowadzania wycieczek przychodzi tu na sok jabłkowy. Jeżeli nie, to rozsiądźcie się w urokliwym ogródku w tzw. zaułku niewiernego Tomasza, gdzie można schronić się przed nieznośnym upałem, popijając lemoniadę albo ogrzać aromatyczną kawą (właściciele serwują autorską mieszankę kaw!).

źródło: Pinterest

Kolejnym miejscem wartym polecenia jest Bunkier Sztuki (Plac Szczepański 3A) – galeria sztuki współczesnej i kultowa kawiarnia w jednym (tak, tak – Kraków kawiarniami stoi). Budynek powstał w 1965 roku i został zaprojektowany jako pawilon wystawowy, w którym do dzisiaj pokazywana jest światowa nowoczesna sztuka. Galeria jest znana z eksperymentalnych form wystawienniczych oraz spotkań z artystami. Ponadto, w kawiarni przy Bunkrze można zjeść pyszny hummus!

Jeżeli jesteście zainteresowani architekturą miasta, to polecam Wam skorzystać ze stworzonych szlaków wycieczkowych i zrobić sobie spacer śladami krakowskiego modernizmu. Wiem, że wielu moich przyjaciół rozczula widok budynków, których dzisiaj już niewielu uznaje za atrakcyjne. Przyznaję – mają w sobie coś rozczulającego. Polecam wypróbować choć jeden szlak oferowany przez twórców tego projektu – poznacie wtedy Kraków od zupełnie innej, mniej stereotypowej strony.

Bibliofilom, co to muszą z każdej wycieczki wrócić z nową książką, najbardziej polecam: Skład Tanich Książek (Grodzka 50) i Wydawnictwo Karakter (Grabowskiego 13/1). W pierwszym zaopatrzycie się w książki z każdej dziedziny w dużo niższych cenach, niż w przeciętnej księgarni, a w siedzibie ww. wydawnictwa poza kupnem wyśmienicie wydanych książek, możecie także porozmawiać z samymi wydawcami i projektantami graficznymi.

Nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o teatrach OFFowych! Zbliżające się lato oznacza spowolnienie prac nad spektaklami, a większość teatrów w ogóle nie gra w wakacje. Ale, te które chcę Wam polecić, nawet w okresie urlopowym, nie zwalniają tempa! Mam na myśli Teatr Odwrócony i Teatr Barakah. Przypomnę, że oba teatry pojawiły się już na naszej stronie w cyklu OF(F) Kraków: tu i tu. Podczas pobytu w Krakowie zachęcam do zapoznania się z ich repertuarami!

źródło: Pinterest

Jeżeli zawitacie na Kazimierz (dawną dzielnicę żydowską) to uważajcie, żeby nie zginąć w przytłaczającej ilości knajp, pijalni i kawiarni. Udajcie się do Jewish Community Centre – w skrócie JCC. Dowiecie się tam, w jaki sposób odbudowywane jest żydowskie życie w Krakowie, gdzie znajdują się miejsca związane z kulturą żydowską, które warto odwiedzić, a może nawet uda Wam się trafić ja jedno z wydarzeń, które organizowane będą w ramach 27. Festiwalu Kultury Żydowskiej. Tegoroczna edycja odbywa się pod hasłem: Jerozolima – jak widać wystarczy przyjechać do Krakowa, żeby przenieść się w odległe zakątki świata.

Źródło: FKŻ

Na koniec naszego spaceru (przecież widzę, że jesteście już zmęczeni!) zapraszam Was na pyszne lody syryjskie! (plac Szczepański 7) Nie żadne tam lody na Sławkowskiej, to te syryjskie są w tym mieście najciekawsze. Ja najbardziej lubię te o smaku wody różanej, ale mój przyjaciel zawsze wybiera szafranowe…

A może są wśród Was wytrawni znawcy Krakowa i chcieliby się podzielić miejscami wartymi polecenia? Bardzo chętnie odkryję nowe przestrzenie w tym mieście.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany