Zanurz się „W krainie czarów” Sylwii Chutnik

Polska literatura współczesna może pochwalić się wieloma wybitnymi nazwiskami, które coraz częściej doceniane są nie tylko w Polsce, ale i poza granicami naszego kraju. Do tego zaszczytnego grona należy między innymi Sylwia Chutnik. Jedna z najbardziej uznanych oraz zaangażowanych społecznie i kulturalnie pisarek, która już debiutem (Kieszonkowy atlas kobiet) wyraźnie zaznaczyła swoją obecność w polskiej kulturze. Trzy lata temu wydała, dość nietypową jak na polski rynek, książkę – W krainie czarów. Nietypową, bo to zbiór opowiadań. Chutnik opowiada w nim nadzwyczajne historie swoich zwyczajnych bohaterów. Opowieści o niecodziennej, a niejednokrotnie trudnej i bolesnej, codzienności.

Opowiadania mają to do siebie, że ciężko jest się z nimi zżyć. Te kilkadziesiąt, a niejednokrotnie nawet kilkanaście stron, to zwyczajnie za mało, by poczuć jakąś emocjonalną więź z historią. Najczęściej, nim dokładnie zdążymy poznać bohaterów i zarys fabuły, opowieść się urywa, pozostawiając pewien niedosyt. Jednakże z W krainie czarów jest zupełnie inaczej. Opowiadania Sylwii Chutnik, pomimo niewielkiej objętości, dogłębnie trafiają do czytelnika, poruszają te najwrażliwsze struny. Przedostają się do naszej podświadomości, sprawiając, że nie jesteśmy w stanie przestać o nich myśleć. Polska pisarka świadomie i z niezwykłym wyczuciem wywołuje u nas pożądane emocje, udowadniając, że ta krótka, niepozorna forma najlepiej do nas przemawia.

Problem ze zbiorami opowiadań jest taki, że zawarte w nich utwory niejednokrotnie znaczącą różnią się od siebie, zarówno pod względem poruszanego tematu, jak i poziomu, na jakim stoją. Ciężko jest sprawić, by zbiór był spójny, a każdy utwór reprezentował porównywalne wartości. Sylwii Chutnik się to jednak udało. W krainie czarów to harmonijna i integralna antologia utworów, które wzajemnie się dopełniają i które jedynie w połączeniu ukazują swoją wielkość. Mimo że żadna z historii nie jest w żaden sposób ze sobą fabularnie powiązana, to wszystkie oscylują wokół zbliżonych problemów. Problemów trudnych i bolesnych, od których wolimy odwrócić wzrok. Sylwia Chutnik zmusza nas jednak do skonfrontowania się z nimi, umiejętnie porusza ważne kwestie, wywołując u nas tak potrzebną chwilę zadumy i refleksji.

W krainie czarów to zbiór niezwykłych opowiadań, w których każdy odnajdzie cząstkę siebie. To przejmujące utwory o samotności, odosobnieniu i zapomnieniu. Jedenaście zróżnicowanych (zarówno w treści, jak i formie) tekstów, których wspólnym mianownikiem jest pustka. Pustka, która, w mniejszym lub większym stopniu, wypełnia każdego z nas. Sylwii Chutnik udało się stworzyć wyjątkowe dzieło, które przepełnia smutkiem, wywołuje przygnębienie, a jednocześnie fascynuje i oczarowuje czytelnika. Ta książka porusza, wywołuje wzruszenie i zmusza do refleksji, angażując emocjonalnie czytelnika. Nie dajcie się zwieść tej różowej, jaskrawej okładce, pod nią kryje się wymagająca, dojrzała treść, która zostaje w pamięci na bardzo długo.

Wiktor Bury

Umysł ścisły o kompletnie nieścisłych zainteresowaniach. Z biblioteki i księgarni odciągnąć go równie trudno, co z sali kinowej lub galerii sztuki. Nie śpi, bo czyta.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany