Alfabet Teatralny do góry nogami: U, T i nasze skojarzenia

Justyna K.: Ukraiński Dekameron. Ten spektakl w reżyserii Vlada Trockiego, obejrzałam w Teatrze Polskim niedługo po premierze. Bardzo słowiańska historia, która urzekła mnie klimatem. Warstwa wizualna tego spektaklu jest tak zachwycająca, że mogłabym patrzeć na niego godzinami. Dodatkowo wspaniałe kreacje aktorskie (genialne Joanna Trzepiecińska i Natalia Sikora). Historia wręcz baśniowa, wielowarstwowa i choć często, zdawać by się mogło niezrozumiała, to jednak wciągająca.

Justyna P.:  Ulubiony aktor/ulubiona aktorka. Kojarzy mi się z teatrem, bo faktem jest, że choć lubię bywać w różnych teatrach i na różnych spektaklach, są takie sztuki, do których wracam wielokrotnie. Oczywiście często bywa tak po prostu dlatego, że spektakl ten jest wyjątkowo dobry i dobrze jest go przeżyć kolejny raz, ale równie często idzie to w parze z czułością do konkretnego aktora lub aktorki. Myślę że nie jestem odosobniona w stwierdzeniu, że oglądanie na scenie kogoś, kogo się ceni nad wszystkich innych, zawsze jest ogromną przyjemnością, dla mnie jako widza szczególnie ważną.

Iga: Urodziny – bo od kilku lat nie wyobrażam sobie spędzić tego dnia w innym miejscu niż właśnie w teatrze. To tam czuję się jak w domu i to tam chcę spędzać wszystkie ważne momenty w swoim życiu. Na spektakl wybieram się z zazwyczaj przyjaciółmi albo z rodziną. A wcześniej – obowiązkowo – duża kawa i urodzinowa szarlotka w bufecie!

Natalia: Uroczystość. Spektakl w reżyserii Grzegorza Jarzyny, mający premierę w 2001 roku. Mimo upływu wielu lat, nadal grany jest w TR Warszawa. W pewnym miasteczku odbywają się przygotowywania do 60. urodzin gospodarza mieszkania. Na uroczystość zjeżdża się cała rodzina; ciotki, wujkowie, dzieci i wnukowie. Całe przyjęcie przebiega w rodzinnej atmosferze, dopóki syn gospodarza –  Christian – nie wznosi toastu za zdrowie ojca, wyjawiając tym samym rodzinne tajemnice. W obsadzie nie brak genialnych aktorów, takich jak – Andrzej Chyra, Danuta Stenka, Jan Peszek, czy jeszcze do niedawna – Danusia Szaflarska.

Justyna K.: Joanna Trzepiecińska. Ukochana Alutka z Rodziny zastępczej, przez długie lata była dla mnie tylko Alutką. Potem dzięki mojej przyjaciółce zobaczyłam w Teatrze Polonia spektakle Dowód i Trzy Siostry. Te dwa tytuły nie tylko przyczyniły się do wielu zmian w moim życiu, ale to również dzięki nim zachwyciłam się Joanną Trzepiecińską jako aktorką. Potem nadrobiłam wiele filmów z Joanną, zobaczyłam jeszcze kilka innych spektakli i wspaniałe recitale Joanny z Januszem Szromem i Bogdanem Hołownią. Wspaniała kobieta i rasowa, genialna aktorka, którą darzę ogromną czułością i uwielbiam oglądać ją na scenie.

Justyna P.: Twarze i maski. To o dziwo nie tytuł sztuki, a serialu, który o teatrze opowiadał, w kontekście znacznie szerszym niż popularni nie tak dawno Artyści duetu Strzępka i Demirski, bo obejmującym wydarzenia ostatnich 25 lat XX wieku, rozgrywających się za kulisami jednego z warszawskich teatrów. W Twarzach i maskach mogliśmy oglądać m.in. Olgierda Łukaszewicza, Kingę Preis, Małgorzatę Pieńkowską, czy Annę Radwan.

Natalia: TR Warszawa. To jeden z ważniejszym dla mnie teatrów, właśnie w nim rozpoczęła się moja teatralna przygoda widza. To tam pojechałam po raz pierwszy samodzielnie do teatru na Portret Doriana Graya w reżyserii Michała Borczucha. I to w tym teatrze grane jest jedno z tych przedstawień, które zrobiło na mnie największe wrażenie, 4.48 Psychosis, z główną rolą Magdy Cieleckiej. Powracam do niego jak często tylko mogę.

Iga: Teatr Telewizji. To właśnie o nim pisałam swój licencjat. Teatr Telewizji jest dla mnie tym, czym dla większości osób seriale; przynosi odprężenie po ciężkim dniu, śmiech w gorsze dni, ale także zadumę. Więcej na jego temat napisałyśmy z Justyną w tekście Na ekranie, za kurtyną…

Justyna Potasiak

Nieustannie zatopiona w planach kulturalno-wyjazdowych. Kulturę najchętniej pochłania w bezpośrednim kontakcie z twórcami, bo kontakt z żywym człowiekiem, z emocjami „tu i teraz” uważa za najwyższą wartość.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany