„Wiek Adaline”, czyli uciążliwa nieśmiertelność człowieka

Czy nieśmiertelność może być jednocześnie zbawieniem i ograniczeniem? Młodość od zawsze kojarzona jest z beztroską, poznawaniem siebie i pewnym kanonem piękna, do którego dążymy. Warto jednak zaznaczyć, że wszystko ma swoją kolej a po tych bezgrzesznych latach powinna nastąpić starość. Co w przypadku, jeśli jedno wydarzenie zmieniło ten naturalny bieg egzystencji danej osoby?

W filmie Lee Toland’a Krieger’a pod nazwą Wiek Adaline każdy widz wraz z kolejnymi minutami fabuły stara się obiektywnie odpowiedzieć na te niezwykle nurtujące pytania. W głównej roli występuje Blake Lively , znana, zarówno z serialu Plotkara, jak i z Miasta Złodziei. Podczas noworocznego bankietu poznaje mężczyznę  (Michiel Huisman) , który od początku ich znajomości zabiega o jej względy. Czy coś jest jeszcze w stanie zaskoczyć ponad stuletnią osobę? Jemu to się udało. Powstała relacja dynamicznie nabiera tempa a chemia między aktorami zachęca do obserwowania następnych sytuacji. Szczególnie zaczyna być interesująco, kiedy partner Adaline okazuje się być krewnym jej znajomego sprzed lat…

Klasa, sposób jej wypowiedzi, przywodzą na myśl światowe ikony kobiecego piękna jak Audrey Hepburn czy Marylin Monroe. Skoro Adaline żyła od początku ubiegłego wieku, można wnioskować, że wzorowała się na nich. Ba! Urodziła się znacznie wcześniej. Problem, z którym zmaga się ta (młoda) przedstawicielka płci pięknej, dotyczy emocjonalnego przywiązania do człowieka. Jest świadoma swojej nieśmiertelności i nieuchronnej śmierci drugiej połówki. Słowa Bez wspólnego zestarzenia się, miłość to wyłącznie zawód miłosny są jednoznacznym dowodem na jej strach przed bólem. Takie zachowanie niestety sprzyja alienacji oraz licznym ucieczkom. Przecież niestarzejąca się osoba nie może zostać w jednym miejscu, ponieważ spotka się wtedy z licznymi pytaniami o swój stan. Przezorny zawsze ubezpieczony – nawet, jeśli konsekwencją jest ranienie innych.

ht_age_of_adaline_lb_150424_16x9_992
Żródło: Abcnews.com

Warto również zwrócić uwagę na dobraną ścieżkę dźwiękową. Magnetyzujące kompozycje Roba Simonsona kreują harmonię oraz magiczność zaistniałych w filmie wydarzeń. Ponadto, wszystkie utwory udostępnione są na YouTube, więc o każdej porze można dać zahipnotyzować się dźwiękom muzyki filmowej. Osobiście, wracam do tego filmu w poszukiwaniu siebie i własnej drogi. Postać Adaline może symbolizować każdego człowieka – któż z nas nie ucieka przed ewentualnym niebezpieczeństwem a na końcu gubi się we własnych ograniczeniach? Paradoksalnie, rozwiązaniem jest brak rozwiązania. Let go.

Małgorzata Światlak

Zafascynowany muzyką diabeł, który lubi dobrą kawę i wciągającą książkę o psychologii. Aspirująca poliglotka. Freak.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany