Człowiek w centrum opowieści, czyli proza Zadie Smith

Co w tym niedającym sie kochać stuleciu utwierdza nas w przekonaniu, że my, ludzie jako gatunek jesteśmy warci miłości? Co skłania nas do myślenia, że każdy, kto nas nie kocha, jest w jakiś sposób upośledzony, niepełnowartościowy, kaleki? (…) Jesteśmy tak głęboko przekonani o swojej dobroci i dobroci naszej miłości, że nie możemy znieść myśli, iż może być coś bardziej wartego, bardziej godnego uwielbienia niż my. Kartki z życzeniami rutynowo zapewniają nas, że każdy zasługuje na miłość. Otóż nie. Wszyscy zasługujemy na czystą wodę. Nie każdy zasługuje na nieustająca miłość.

Właśnie ten fragment książki Białe zęby sprawił, że zakochałam się w prozie Zadie Smith.

Ta 42-letnia pisarka o jamajskich korzeniach urodziła się w Londynie i zadebiutowała wyżej wymienionym tytułem w 2000 roku. To autorka pięciu powieści, wielu opowiadań i tekstów dla The New Yorker’a. Smith staje po stronie mniejszości, przybliża realia kulturowe i opisuje rzeczywistość, w której dorastała: lata 80., północno-zachodni Londyn, emigranci i dzielnica robotnicza… Brzmi jak szara codzienność? Autorka czaruje barwnymi wspomnieniami i kreuje nowe-stare realia czasów, które zna z autopsji, gdzie umieszcza swoich bohaterów. Jej proza to realizm, miejscami magiczny – przywołujący atmosferę tajemniczych opowiadań Haruki Murakami’ego. Nie są one pozbawione ironii i dystansu do opisywanych zdarzeń, zabawnych sytuacji czy wręcz delikatnej kpiny z ludzkiej natury. Jej proza to komentarz społeczny, napisany lekkim i wrażliwym piórem, z tematyką dotykającą różnic rasowo-kulturowych oraz problemów genderowych – tak istotnych w obecnych czasach. Zadie urzeka naturalnością, nie kryje swoich poglądów feministycznych i przekonań o tolerancji w multikulturowym świecie.

Źródło: buzzfeed.com
Źródło: buzzfeed.com

Jej twórczość charakteryzuje mnogość wątków, przeplatających się życiorysów różnorodnych, często zabawnych i charakternych, postaci, jak w Londyn NW – historii czwórki szkolnych przyjaciół czy O pięknie o dwóch skonfliktowanych rodzinach. Lost and found to zbiorek trzech opowiadań i jak dotąd – ostatnia pozycja dostępna na naszych półkach. Trzy portrety osób poszukujących swojej tożsamości, szczęścia i ucieczki od samotności. Czy nie brzmi to jak idealna ilustracja nastojów towarzyszących każdemu z nas?

Najnowsza powieść Swing time ukazała się na angielskich półkach w listopadzie ubiegłego roku i zebrała same pozytywne recenzje. Nasze rodzime wydawnictwo Znak zapowiedziało przetłumaczoną wersję książki na tę zimę. Czekam z wytęsknieniem.

Żródło: amazon.com
Żródło: amazon.com
Zosia Wierzcholska

Kino ją wzrusza, a pisanie o nim – porządkuje emocje. Myśli, że znajomość całej listy dialogowej z Titanica czyni ją prawdziwym filmoznawcą. W życiu, jak i w filmie, szuka prawdy, dlatego tak bardzo fascynuje ją kino dokumentalne. Kiedy nie nuci piosenek z musicali, marzy o życiu w zatłoczonym Tokio.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany