Kulturalny bilans roku: Opener Festiwal, Nowe Horyzonty i American Film Festival

Film wypełnia mój wolny czas niemal w 100%.

Lubię spędzać dzień na poznawaniu nowych bohaterów z ekranu, wchodzenia w ten niezwykle barwny świat wykreowany przez kogoś innego. To dla mnie przepustka do bycia w wyjątkowym miejscu pierwszy raz – sam na sam z myślami i często bazując na płynącej z ekranu historii – zastanawiać się, co by było gdyby…

Nic więc dziwnego w tym, iż mój kulturalny bilans roku – to przede wszystkim Kino, postaci spoglądający na nas z posterów reklamujących nowe, emocjonujące doznania.

Zaczynając chronologicznie, chciałbym nadmienić mój pierwszy w życiu festiwal… muzyczny.

 

13510953_1110134609044167_264413164229776655_n

 

OPENER FESTIVAL 2016 

Pierwszy raz polskie morze, Trójmiasto, muzyka na żywo w tak pięknym, kulturowo bogatym miejscu, pizza z ciężarówki i długie, gwieździste noce w gronie najważniejszych osób. Tak właśnie wyglądał u mnie koniec czerwca. Upłynął on bowiem pod znakiem pierwszego razu.

Nigdy nie czułem uderzającej w twarz morskiej bryzy, fal pod stopami i wspaniałego piasku. Nigdy też nie przeszedłem z Gdyni do Sopotu brzegiem morza – aż do tego roku.

Mój osobisty, życiowy soundtrack składał się wtedy z Florance and The Machine, Dawida Podsiadło, Sigur Rose, Rysy, Korteza i wielu, wielu innych…

Miałem przyjemność poznać polskich, młodych projektantów – uczestniczyć w imprezie silent disco, która zaraziła mnie nadrytmicznym biciem serca.

Wtedy też Opener otworzył we mnie bardzo wiele miejsc, do których dawno nie zaglądałem.

 

16tnh-grafika-28-1000x0-c-default

 

MFF Nowe Horyzonty

….towarzyszy mi od kilku lat.

Dzięki temu festiwalowi poznałem kino artystyczne, niszowe – czasami wręcz jednostkowe. Na tym festiwalu udało mi się wyzwolić w sobie duszę prawdziwego amatora kina – miłośnika obecności kinematografii w życiu codziennym.

Na tegorocznej edycji udało mi się obejrzeć jeden z piękniejszych filmów tego roku – polski dramat, w reżyserii Tomasza Wasilewskiego, Zjednoczone stany miłości.

Gdzie indziej przyszłoby mi wysłuchiwać okropnych, dramatycznie wyeksploatowanych dialogów w pięknie opakowanym wizualnym cudeńku, jak nie na premierowym pokazie Neon Demon – właśnie tutaj, w Nowych Horyzontach. To charakteryzuje ten festiwal – sinusoida, ale nie jakości tego przedsięwzięcia, tylko emocji towarzyszących podróży w świat niekonwencjonalnego kina.

 

program-7-american-film-festival-ogloszony-7

 

American Film Festival 

Czytając mnie, świetnie orientujecie się w tym, iż jestem jednym z najbardziej nieobiektywnych fanów Kristen Stewart. Aktorka młodego pokolenia, która dała poznać się szerszej publiczności dzięki roli w niesławnym obecnie Zmierzchu – na tegorocznej edycji AFF miała pokazy dwóch swoich najnowszych dzieł : Certain Women oraz Personal Shopper.

Festiwal cechuje się kameralnością i jak sama nazwa wskazuje – celebracją amerykańskiego, wysmakowanego kina artystycznego, mniejszego – to w takich miejscach poznajemy perełki festiwalu w Cannes czy Sudance.

 

***

 

Z delikatną rezerwą (i planem urlopowym na rok 2017), mam nadzieję, że w przyszłości czeka mnie równie filmowy rok, co ten, który powoli się z nami żegna.

 

Adrian Nowacki

Lubi filmy oglądać i o nich pisać.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany