Zasadź Kauczuka w Los Angeles

10455056_660869464054103_4680742582268248585_nPoznaliśmy się dwa lata temu na jednym z koncertów Florence and The Machine. Gdzieś w tłumie, wśród wianków i wszechobecnego brokatu. Nie wiedziałam jeszcze wtedy, z kim mam styczność. Wymieniliśmy kilkanaście zdań oraz namiary na siebie w wirtualnym świecie. Dopiero potem, kiedy zaprosił mnie do polubienia swojej strony na Facebooku, zrozumiałam, kogo tak naprawdę spotkałam.

Choć kauczuk w pierwotnej definicji oznacza tworzywo sztuczne, na jednym z częstochowskich osiedli słowo to zyskało zupełnie odmienną definicję. Kojarzone jest tam przede wszystkim z Mateuszem Adamczukiem – twórcą marki KauczukPotrafi. Mateusz, jako pełen ambicji dziewiętnastolatek i człowiek o radosnym usposobieniu, pozornie nie odbiega od obrazu przeciętnego nastolatka. Jednak, jak sam mówi, już jako kilkuletni chłopiec chętnie malował gdzie popadnie – nieważne, czy była to świeżo pomalowana ściana, czy dopiero co umyty stół. Od najmłodszych lat charakteryzowała go potrzeba przeniesienia swoich uczuć na płaszczyznę i nadania im nowych barw.

15304395_872608622880185_815888702021038406_o

Swoją artystyczną przygodę rozpoczął stosunkowo niedawno – na początku gimnazjum znajoma poprosiła go o portret Marylin Monroe. Zaskoczony efektem końcowym pracy, postanowił dalej rozwijać się w tym kierunku. Dzisiaj może pochwalić się już sporą kolekcją. Rysuje przede wszystkim fotorealistyczne wizerunki gwiazd, zwierząt czy przypadkowych osób. Uwielbia bajki, co także przejawia się w jego twórczości. Trudno nie odnieść wrażenia, że Kauczuk, ilustrując daną postać, stara się przenieść na kartkę nie tylko detale wyglądu, ale także naturę danej osoby. Dzięki temu bohaterowie jego dzieł sprawiają wrażenie, jakby faktycznie żyli na kawałku 14199600_816424138498634_8616488702222246735_nwygospodarowanego przez niego papieru. Sam przyznaje: Rysując, staram się uwzględnić nie tylko cechy zewnętrzne rysowanego przeze mnie obiektu, ale także w jakiś sposób autentycznie poznać tę postać.

Kauczuk jest laureatem wielu konkursów plastycznych i chociaż jego głównym narzędziem pracy są kredki oraz ołówki, nieźle radzi sobie także w mediach społecznościowych. Jego strony na Facebooku i Instagramie, gdzie dodaje swoje najnowsze dzieła, obserwuje łącznie ponad 20 tysięcy osób. Choć w Internecie aż roi się od utalentowanych osób podobnych do Mateusza, spośród innych wyróżnia go pozytywna aura i fakt, że bezustannie zaraża uśmiechem wszystkich dookoła. Sam przyznaje, że jego celem jest promowanie szacunku oraz tolerancji wobec drugiego człowieka. Warto wspomnieć, że jest wolontariuszem Fundacji Oczami Brata, gdzie pomaga w organizacji zajęć artystycznych dla niepełnosprawnych, w tym dla osób z zespołem Downa. Inspiruje go zarówno Ellen DeGeneres, jak i wspomniana na początku Florence Welch. Postać brytyjskiej wokalistki stanowi dużą część życia młodego artysty. Sam twierdzi, że wsłuchując się w melodię i słowa utworów, przenosi się w inny wymiar, w którym jest w stanie poznać piękniejsze oblicze świata.

14344125_820350774772637_2059187914718900856_nMateusz tworzy nie tylko po to, by zaspokoić osobistą potrzebę artystycznej ekspresji. Jakkolwiek patetycznie by to nie zabrzmiało, chce zmienić świat na lepsze. Wierzy, że jest to możliwe za sprawą animacji, z którą chce związać swoją przyszłość. Uważa, że na świecie jest tyle nienawiści, niezrozumienia i nietolerancji tylko dlatego, że ludzie nie potrafią pokazać, iż fakt, że są różni, czyni ich piękniejszymi. Według Mateusza powinniśmy być tego uczeni już od najmłodszych lat. Kauczuk chce tworzyć bajki, które pokażą świat takim, jakim jest on naprawdę – bez niepotrzebnej idealizacji, nie dyskryminując nikogo.

Młody artysta nie ukrywa, że chciałby opanować sztukę animacji na najwyższym poziomie. Jego głównym celem są studia na kierunku 
Animacja Postaci
na najlepszej amerykańskiej uczelni założonej przez samego Walta Disneya – California Institute of the Arts. Ich koszt jest jednak niezwykle wysoki, a Mateusz, zmaga się z wieloma problemami zdrowotnymi i finansowymi, dlatego nie stać go na realizację swoich planów. W związku z tym wziął sprawy w swoje ręce i kilka dni temu wystartował z akcją crowdfundingową. Można go wspomóc tutaj.

Dominika Kanafa

Jej znakiem rozpoznawczym jest szeroki uśmiech, którym obdarowuje otoczenie bez względu na porę dnia czy nocy. Ciągle w ruchu. Zatrzymuje się tylko po to, by czasami narysować coś na kolanie. Nie potrafi funkcjonować w ciszy. Miłośniczka historii sztuki i kotów. Uzależniona od teatru, muzyki, kina, jedzenia, szminek, miętowej herbaty, podróży i ludzi. Niepoprawna optymistka. Drażnią ją ludzie o ograniczonym światopoglądzie stąd-dotąd. Wierzy, że nie ma rzeczy niemożliwych i stara się wyciskać z życia, ile się da.

1 Komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany