Pociąg, Opole i krem z brokułów. Trzy razy jesień

Nadeszła jesień. Pora dla mnie piękna, przepełniona różnorodnymi barwami, wcale niedepresyjna, jak wszyscy dookoła starają się mi wmówić!

To pora, kiedy mogę nosić za duże swetry i nadrobić wszystkie filmowe zaległości. W okresie tym zdecydowanie najlepiej chodzi mi się na wszystkie spektakle, koncerty, czy wernisaże – to dla mnie czas bardzo artystyczny, przez co może wyjątkowy, dlatego też tak bardzo go lubię. Jesień daje mi wewnętrzny spokój, to czas na regenerację. Momenty, w których gorąca czekolada, rozgrzewający krem z brokułów i dobry film smakują najlepiej.

Do wieczornego filmu, czy książki najlepiej przysiąść już najedzonym, dlatego na te porę roku polecam mój ulubiony krem brokułowy. Nie tylko przepyszny, ale także rozgrzewający. Oto najprostszy sposób na jego przygotowanie, a także potrzebne składniki – *różyczka z 1 brokułu, * 3 ziemniaki, * 1 pietruszka, * 1 kostka rosołowa, *sól, pieprz, * groszek ptysiowy

Sposób przygotowania :
1.  Wszystkie z warzyw obrać, umyć i pokroić kostkę
2.  Do garnka z wodą dodać kostkę rosołową, a następnie pokrojone warzywa i gotować je go czasu, aż nie będą miękkie
3.  Ugotowaną zupę zmiksować blenderem
4. Na sam koniec dodać groszek ptysiowy i delektować się każdą łyżką kremu

Już od kilku lat, gdy zbliża się jesień włączam koncert z Opola z 1997 roku pod tytułem Zielono mi poświęcony Agnieszce Osieckiej. To właśnie jesienią, kiedy za oknem deszcz, przy tym koncercie towarzyszą m największe emocje, łzy i śmiechy. Co roku czekam na jakiś chłodny październikowy, czy listopadowy wieczór, bym mogła wejść pod ciepły koc z kubkiem gorącej czekolady i owsianki, włączyć koncert i patrzeć z jakim zaangażowaniem Krystyna Janda śpiewa Na zakręcie.

 

 

Kolejną jesienną propozycją jest jeden z moich ulubionych polskich filmów pod tytułem Pociąg w reżyserii Jerzego Kawalerowicza. To był mój pierwszy film tego twórcy. Do tej pory jestem zachwycona. Cała obsada pokazuje fantastyczny poziom aktorstwa. Bardzo wyraziste postaci. Lucyna Winnicka od samego początku zachwyca zarówno swoją grą jak i urodą. Intrygujący, pełen tajemnicy Leon Niemczyk, oraz mój ukochany Zbyszek Cybulski. I ta muzyka, która wwierca w fotel z piękną wokalizą Wandy Warskiej. Film ten jest dla mnie przepiękną ucztą zmysłową, pomimo, że ekranizacja jest czarno-biała, ja wewnętrznie otrzymuję miliony barw. Historia, do której wciąż chce się powracać.

 

https://www.youtube.com/watch?v=JjhMdQObMY0

https://www.youtube.com/watch?v=cBBn9B99BKU

Natalia Rieske

Zacznij chodzić do teatru. ☺️?

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany