Zajączkowska, Stuhr, Janda – trzy kreacje filmowe, które zapadły mi w pamięć

Wybór trzech kreacji aktorskich, które zapadły mi w pamięć, jest zadaniem praktycznie niemożliwym do wykonania. Spośród wielu ról w polskim kinie, które kiedykolwiek mnie zachwyciły, zdecydowałam się na wyszczególnienie tych, do których wracam z przyjemnością przez duży sentyment.

 

Małgorzata Zajączkowska, Noc Walpurgi

Źródło: www.telemagazyn.pl

Noc Walpurgi Marcina Bortkiewicza po raz pierwszy zobaczyłam w ubiegłym roku na Festiwalu Filmowym w Gdyni. Od tej pory mam ochotę bezustannie dziękować reżyserowi za przywrócenie polskiemu kinu Małgorzaty Zajączkowskiej, która sama przyznała, że na taką rolę czekała całe życie. Aktorka, kreując postać Nory Sedler, intryguje widza, uwodzi go, a potem na długo nie pozwala o sobie zapomnieć. Tak fenomenalnej, wielowymiarowej i skomplikowanej kreacji kobiecej dawno nie było mi dane zobaczyć w polskim kinie. Zajączkowska, wcielając się w zmanierowaną diwę operową, jest rozkapryszona, niekiedy wulgarna, szalona, nieprzewidywalna, a jednocześnie krucha, skrzywdzona i boleśnie doświadczona przez życie.

W dwuosobowym obrazie Bortkiewicza aktorce kroku dotrzymuje Phillipe Tłokiński, grający początkowo nieśmiałego dziennikarza, który puka do drzwi jej garderoby. Ich rozmowa z czasem nieoczekiwanie przeradza się w misterną grę erotyczną, w której nie ma reguł i wszystkie chwyty są dozwolone.

 

Jerzy Stuhr, Seksmisja

Źródło: www.culture.pl

Seksmisja Juliusza Machulskiego jak na lata siedemdziesiąte była produkcją wyjątkową. Obecnie uważana jest za obraz kultowy, a na jednym z największych anglojęzycznych portali filmowych, IMDb, zajmuje jedno z czołowych miejsc w rankingu Najlepszych filmów science fiction.

Fabuły komedii Machulskiego nikomu nie trzeba przedstawiać: w roku 2044 zostają odhibernowani dwaj uczestnicy niecodziennego eksperymentu. Okazuje się, że są oni ostatnimi przedstawicielami płci męskiej. Sama historia jednak nie śmieszyłaby tak, gdyby nie doskonałe aktorstwo Olgierda Łukaszewicza i Jerzego Stuhra, który jest także autorem kilku kultowych cytatów z filmu. To on wymyślił między innymi kwestię wygłoszoną po znalezieniu butelki po winie – Nasi tu byli – i wiele innych, które potem weszły do potocznej polszczyzny. Postać Maksa wykreowana przez Stuhra dzisiaj jest legendą głównie dlatego, że aktor tak doskonale wyeksponował jej komediowy charakter.

 

Krystyna Janda, Człowiek z marmuru

Źródło: www.kinopodbaranami.pl

Długo zastanawiałam się, którą rolę Krystyny Jandy powinnam umieścić w zestawieniu trzech kreacji, które zapadły mi w pamięć. Brałam pod uwagę zarówno Człowieka z marmuru, Przesłuchanie, Tatarak, jak i Pestkę. Ostatecznie jednak zdecydowałam się na rozpoczynający nurt kina moralnego niepokoju film Andrzeja Wajdy, ponieważ niezapomnianej roli młodej studentki reżyserii walczącej o swój film pominąć po prostu nie można. Janda, debiutując u Wajdy, szła korytarzem Telewizji Polskiej, a doszła do dwóch teatrów.

Bezczelna, wyzwolona, ekspresyjna, niezależna. Drzwi do magazynu socrealistycznych rzeźb otwiera spinką do włosów, wypala papierosa za papierosem. Ubrana w dzwony z wysokim stanem i nonszalancką koszulę, dźwiga ze sobą ogromny plecak, w którym mieści się cały jej dobytek. Nie ma nic do stracenia, oprócz honoru. Postać wykreowana przez dwudziestopięcioletnią wówczas Jandę stała się symbolem polskiego feminizmu i walki z systemem oraz przedstawicielką nowego, nadchodzącego pokolenia, ludzi radykalnych i bezkompromisowych.

Dominika Kanafa

Jej znakiem rozpoznawczym jest szeroki uśmiech, którym obdarowuje otoczenie bez względu na porę dnia czy nocy. Ciągle w ruchu. Zatrzymuje się tylko po to, by czasami narysować coś na kolanie. Nie potrafi funkcjonować w ciszy. Miłośniczka historii sztuki i kotów. Uzależniona od teatru, muzyki, kina, jedzenia, szminek, miętowej herbaty, podróży i ludzi. Niepoprawna optymistka. Drażnią ją ludzie o ograniczonym światopoglądzie stąd-dotąd. Wierzy, że nie ma rzeczy niemożliwych i stara się wyciskać z życia, ile się da.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany